The Matrix (1999-2022)
Napisał "fantastyczne" z przekąsem, czyli, że fajne.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Shamar mi o Kruku przypomniał. Ta sama historia.
Przyznam, że lata temu obejrzałem III część Nieśmiertelnego, ale musiałem sobie teraz obejrzeć trailer, żeby sobie cokolwiek przypomnieć. Z żenującej dwójki pamiętam więcej. To ta część, gdzie był czarnoskóry samuraj, lata temu zanim stało się to modne.

Odpowiedz
I także ta, gdzie 3 samurajów kilkaset lat siedziało przysypanych "w górze". A wyszli dopiero jak ich z zewnątrz odkopano. Oczywiscie w nienagannych strojach.

Co do "Kruka 3". Motyw wyjściowy jest dobry, Intro klimatyczne, poczatkowa charakteryzacja pomyslowa (bo dalej się zmienia) i ciagle kilka razy lepsza niż w tym remaku. Tyle, że dalej zabrakło im pomysłów i to wygląda jakby wzięli scenariusz jedynki i odhaczali punkty.

(04-04-2024, 22:02)Corn napisał(a): Jakie to „fantastyczne bzdury” dodano?

Po co mnie pytasz? Przecież jesteś chyba wystarczająco spostrzegawczy?

(04-04-2024, 22:18)marsgrey21 napisał(a): Napisał "fantastyczne" z przekąsem, czyli, że fajne.

Niekoniecznie. Ogląda się to niezle ale za bardzo odlecieli z motywami magicznymi. Jedynka mimo tych swoich zasad fantasy była przyziemna. A tu? Wstawili typka, który zamienia się w ptaka czy teleportuje na na inny kontynent*

* przy czym w 1 wersji jest to zmienione
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Byłem wczoraj na seansie Matrixa Reaktywacji w Iluzjonie. Akurat na sali było z około 15 osób, więc warunki do oglądania miałem idealne w przeciwieństwie do seansu Matrixa w marcu w Kinotece, gdzie praktycznie zajęta była cała sala (w lipcu w warszawskim Iluzjonie w czwartki dwudziestej wyświetlają wszystkie części Matrixa BTW - polecam jeśli ktoś ma okazję).

Przyznam, że kiedyś surowiej oceniałem sequele Matrixa, w tym właśnie Reaktywację. Jednak po Zmartwychwstaniach przeprosiłem się z oryginalną trylogią. Wiadomo filmy są już inne od Matrixa, ale wciąż stanowią atrakcyjne dopełnienie historii filmu z 1999 r. Bardziej rozbuchaną wizualnie na zasadzie cechującej praktycznie wszystkie sequele, niemniej wciąż mająca tez coś do zaoferowania w sferze koncepcyjnej. Neo to tutaj nie taki wybraniec jak Paul w Diunie, w istocie rzeczy jest on czyimś konstruktem, tam Bene Gesserit a tutaj maszyn, stworzycieli Matrixa. Taka niby kolejna dekonstrukcja mesjańskiego mitu w wybuchami w tle itp. niemniej jak na kino per se rozrywkowe to nadal sporo.

No i oczywiście sceny na autostradzie wciąż wgniatają w fotel (ale latający Neo już niezbyt :P).


Odpowiedz
Wyjaśnili czemu on tylko lata?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Oczywiście, że nie, ale w kontekście tego, że Neo to jakby nie patrzył The One to jakoś podświadomie idzie to zaakceptować.

Odpowiedz
Reaktywacja to super film akcji, gorszy od jedynki ale bardzo go lubię, nawet za Rewolucjami przepadam
Za to czwórki do dziś nie tknąłem

Odpowiedz
Ja w ogóle jestem w mniejszości bo dla mnie Rewolucje są lepsze niż Reaktywacja i w ogóle Zion jest ciekawszy niż Matrix
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Treść filmów chyba jest odpowiedzią - cały bajer z byciem "The One" polega na możliwości naginania rzeczywistości w Matrixie do własnej woli bardziej niż inni.
Ci świadomi że są w Matrixie po treningu są silniejsi, szybsi i daleko skaczą
ci bardziej utalentowani zaginają łyżeczki
a Neo lata, zatrzymuje pociski, jest szybszy i silniejszy od innych i wskrzesza z martwych (to akurat był największy bajer) :p

Odpowiedz
I kolejny Matrix w Iluzjonie - tym razem Rewolucje. Kurczę ocena idzie w górę i teraz widzę, że mimo wszystkich swoich wad trylogia trzymała się kupy. Jasne jest tam sporo rzeczy z czapy jak moce wybrańca w realnym świecie itp. ale w filmie się to sprawdza. Jest wielka stawka, są emocje itp. Krytyka sequeli - cz. 2 i 3 Matrixa była zdecydowanie na wyrost. Neo jako ślepu mesjasz, czempion ludzkości stawia czoło mechanicznemu demiurgowi, nie dochodzi jednak do walki a przymierza przeciwko Smithowi. Jest w tym coś interesującego i nie zerojedynkowego. Neo walczy o ludzkość i jej prawo do wyboru, a nie jak w wielu dystopiach o rządzących maszynach o przywrócenie dawnego porządku. Dwie strony muszą się dogadać by stawić czoła prawdziwemu złu. Być może naiwne w wykonaniu, ale działa.

BTW muszę jednak przyznać, że ktoś kto był odpowiedzialny za design mechów powinien dostać po premii - jakim cudem ludzie w tych mechach będący praktycznie ich najbardziej słabym punktem byli praktycznie pozbawieni żadnych osłon? Kłujący w oczy babol.

Odpowiedz
I ta ich amunicja w sumie chyba raczej średnio się sprawdzała przeciwko mątwom. Przynajmniej tak to zapamiętałem, ale w sumie już dawno nie robiłem powtórki.

Odpowiedz
(19-07-2024, 13:24)Scheckley napisał(a):
I kolejny Matrix w Iluzjonie - tym razem Rewolucje. Kurczę ocena idzie w górę i teraz widzę, że mimo wszystkich swoich wad trylogia trzymała się kupy. Jasne jest tam sporo rzeczy z czapy jak moce wybrańca w realnym świecie itp. ale w filmie się to sprawdza. Jest wielka stawka, są emocje itp. Krytyka sequeli - cz. 2 i 3 Matrixa była zdecydowanie na wyrost. Neo jako ślepu mesjasz, czempion ludzkości stawia czoło mechanicznemu demiurgowi, nie dochodzi jednak do walki a przymierza przeciwko Smithowi. Jest w tym coś interesującego i nie zerojedynkowego. Neo walczy o ludzkość i jej prawo do wyboru, a nie jak w wielu dystopiach o rządzących maszynach o przywrócenie dawnego porządku. Dwie strony muszą się dogadać by stawić czoła prawdziwemu złu. Być może naiwne w wykonaniu, ale działa.

BTW muszę jednak przyznać, że ktoś kto był odpowiedzialny za design mechów powinien dostać po premii - jakim cudem ludzie w tych mechach będący praktycznie ich najbardziej słabym punktem byli praktycznie pozbawieni żadnych osłon? Kłujący w oczy babol.

Powtarzałem to przy okazji tej reanimacji trupa sprzed dwóch czy ilutam lat i rzeczywiście podpisuję się pod tym, że dwójka nie była taka zła - tylko odrobinę gorsza od jedynki. Natomiast trójka to już melodramatyczny kupsztal tak samo jak te 20 lat temu.

Odpowiedz
(19-07-2024, 13:42)al_jarid napisał(a): I ta ich amunicja w sumie chyba raczej średnio się sprawdzała przeciwko mątwom. Przynajmniej tak to zapamiętałem, ale w sumie już dawno nie robiłem powtórki.

Problem to był raczej z tymi wózeczkami na kółkach z amunicją - no sorry cały pomost w szczątkach żelastwa, i raczej by tak szybko nie podjechali z zapasem amunicji. 

Odpowiedz

Odpowiedz
"You can't fire me, I'm Jewish" :)

Dobra pogadanka ziolowych spizgusow i sluszna obserwacja, ze NeoTom z pierwszego Matrixa to przegryw bez absolutnie jakichs wiekszych problemow.
Ot, rozpieszczony zyciem przedstawiciel klasy sredniej, ktora z nudow chce robic rewolte przeciwko systemowi. I tak, Ameryka lat 90., no tragedia po prostu, jak mozna bylo tak zyc :)

Oczywiscie choojowizne cubicle rozumiem, ale pod tym wzgledem lepsza rewolte robi Office Space.

Tylko, zeby nie bylo, jedynka Matrixa to kawal zajebistego kina, a krytyka bardziej podchodzi pod motyw wyjsciowy w kontekscie panujacego Zeitgeistu.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz


Co jak co, ale Alan Rickman w stylówce Hansa Grubera jako agent Smith robi robotę :D

Odpowiedz
Rickman tak, tak samo Depol jako Neo, ale juz wiuzale to bardziej jakies seventisy niz ejtisy.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Słuchajte. Jak pamiętacie wygląd "Matrixa" z kina? Tak jak pokazuje ten scan 35mm? Bo mi się wydaje, że jednak w kinie był zielonkawy tak jak pożniej na kasetach i płytach.

[Obrazek: yPZ9Ptr.png]

[Obrazek: NiExDdN.png]



welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Odnośnie tych skanów 35mm polecam ten materiał, który już wrzucałem w temacie "Se7en", o "Matrixie" też jest:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Matrix akurat był jak najbardziej zimnawo-niebieskawy, bo taki też koloryt dominował w tamtej dekadzie w kinie akcji.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,648 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 149 36,417 10-02-2026, 22:20
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości