DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
Przepraszam, nie zwróciłem uwagi, nie myślałem, że kto założył temat w ogóle.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Gunn i spółka chcą Craiga Gillespie ("Cruella", "Ja, Tonya") na stołku reżysera Supergirl


Trochę mi zaimponowali, że nie ograniczono się do listy: "dajmy same kobiety". Bo kiedyś plotkowano np., że w kręgu ich zainteresowania była reżyserka pierwszego sezonu "Lokiego". Gillespie wydaje się być solidnym wyborem.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
W temacie o Matrixie rozmawialiśmy o Drew Goddardzie. Zapomniałem że został zaangażowany do DCU. A to wywołało we mnie lawinę myśli.

Jedna z wielu świetnych decyzji Gunna przy tworzeniu tego projektu. Bo pokazała, że Gunn nie jest Waitim, do którego Marsgrey zaraził mnie lekką niechęcią (szkoda że On entuzjazmem do Gunna się nie zaraził) i wiedział że nie może zrobić z uniwersum wyhodka tylko na swoją estetykę.

Zwłaszcza że zapowiedział że dla pasji zrobi sobie drugi sezon Pracemakera, na którym sobie będzie mógł wyżyć gunnowski styl do oporu, w dodatku podszedł na tyle poważnie do projektu DCU, żeby nie mieszać nowy Pracemaker będzie rebootem osadzonym w nowym uniwersum. Bo Superman ma mieć inny ton, i Gunn będzie chciał pogodzić szacunek do postaci że zdobieniem czegoś po swojemu.

I choć nadal lubię i bronię MoS, mimo że mam takie samo zdanie o wyższości klasycznego ujęcia przecudownej i nieocenionej (im jesteś starszy, tym bardziej rozumiesz) postaci Clarka Kenta, to zagubiona mroczniejsza wersja Snydera była ciekawa, a że znałem już Kingdom Come, Darł Knight Returns, edgy Superman nie był dla mnie jakimś szokiem. A z świetną akcją, obsadą, reżyserią, muzyka Zimmera, projektem Kryptonu, dojechało przepyszne kino akcji nawiązujące do Trylogii Nolana. A zabójstwo Zoda nie było problemem, tylko techniczna strona sceny która nie pokazała tego wystarczająco wiarygodnie, by łatwiej usprawiedliwić Supermana.

I spokojnie tego Supa z MoS można było fajnie rozwijać w kierunku bardziej harcerzykowatek wersji, bo przecież już ten Clark z MoS nie był jakimś cwaniaczkiem, taki Superman z komiksów New52 był lekko bucowaty. Tylko Zack zepsuł Clarka w BvS, tak jak i Luthora. Ale to już zamknięty wątek i zrobiłem znów zbędną dygresję.

Wracając do DCU Gunna, zatrudnienie Goddarda właśnie pokazało że podszedł do projektu jak trzeba, wiedział że swoje różne dziwactwa nie uciągną franczyzny, i zatrudnił różnorodnych twórców. To co gunnowo-kreatywne się zachowało, i ukształtowało całość pierwszej fazy, to wybór tytułów. Bo wygląda, jak losowa zbieranina postaci w stylu Gunna. Ale już na etapie produkcji Supermana widać że poza Swamp Thingiem te filmy będzie łączyć jakaś myśl przewodnia. W Supermanie zadebiutuje postać Engineer, związana z Authority. Czyli postać zupełnie nie zwiqzana z Korei Supermana. Do tego paczka superbohaterów wzorowana na Terrifics i JL International, zupełnie nie powiązana z Supermanem i przyszłymi zapowiedziami, mogłaby oznaczać że Gunn wziął sobie kilku trzecioligowców na tło, ale jak sam powiedział - żadna postać nie pojawia się u niego bez przyczyny.

A ta myśl przewodnia którą dostrzegłem w zapowiedziach DCU... Gunn chyba zafascynował się Boysami i będzie chyba chciał zrobić metakomentarz do filozofii superbohaterstwa jako takiego i być może skrytykować podejście poprzedniego uniwersum. Ale to drugie pewnie się nie stanie, bo Gunn ma że Snyderem relacje koleżeńskie, a James od inby z tweetami stara się być medialnie waniliowy jak tylko może. No i czysto po ludzku, na ile śledzę Gunna, to nie w jego stylu.

Przemyślenia wziąłem stąd, że już drugi film z uniwersum będzie o brutalnych i bardziej bezwzględnych superbohaterach. Potem serial Booster Gold, który zaczynał jako płytki atencjusz wchodzący w branże super hero wyłącznie dla korzyści i poklasku. Dlatego przeniósł się z dalekiej przyszłości, by łatwiej mu było to zrobić w zacofanym technologicznie świecie (czyt. naszym). Z czasem dojrzewa i staję się prawdziwym trykociarzem, którego zaczął szanować sam Batman. Ale to też trochę dlatego, że Booster kiedyś przeniósł się w czasie i dał skatować się Jokerowi zamiast Barbary Gordon, z czego zdjęcia potem zobaczył Batman, pamiętając oryginalną wersję zdarzeń. Pojebane.

A do tego dochodzi Ultraman jako jeden z przeciwników, i znów wraca motyw złego superbohatera, choć tutaj to 100% psychopata z mocami protagonisty, to też zdaję się to uderzać w tę nutę, lęku świata przed momentem w którym metaludzie zwrócą się przeciwko nim, koncepcji wracającej co jakiś czas w DC, nawet dobrze zrealizowanej w animowanej Lidze Unlimited.

Ciekaw jestem czy dobrze strzelam.

O, a po drodze jeszcze debiut Damiana Wayne. I znów widzę punkt wspólny - Damian to urodzony zabójca, wychowany i wychodowany na mordercę i zimnego chujka, a ciężką robotę naprostowania go przejmuje batrodzinka. Czyli znów mamy problematykę tego jaki powinien być superbohater. Gdzie jest granica.

I przecież to była rzecz którą wypominano Snyderowi. Więc może taktycznie to będzie takie zadośćuczynienie dla fanów zawiedzionych poprzednią wizją, a może bardziej coś w stylu The Boys w zestawieniu do normalnych superbohaterów.

Bardzo jestem ciekaw drugiej fazy, dałoby nam to dużo odpowiedzi. Jedyny filmu z drugiego rzutu o którym wiemy, to Teen Titans. Tylko trochę siara że w ramach tego świata najpierw poznamy Tytanów a nie Ligę, ale zrozumiałe że nie warto na razie powtarzać historii po poprzednim świecie.

Poza solidnym wyrobnikiem Goddardem, Gunn wziął też jednego z twórców serialu Doom Patrol, ichniejszej wersji X-Men nakręconej w stylu Legionaz FX, czyli mówiąc po ludzku kreatywne i pojebane, z tego klimatu. Kolejny przykład jego kompetencji, koktajl z kreatywnością z zachowana zachowawczościa, by całość podeszła szerszej publiczności. Kropką nad I jest zatrudnienie Jamesa Mangolda do Swamp Thinga. Da się mieć bardziej inny styl od Gunna niż Mangolda? poza Snyderem i Nolanem.

I moja ulubiona kwestia, która powinna być oczywistością przy każdej produkcji. Nie zaczynają dopóki scenariusz nie będzie definitywnie ukończony i nie będą z niego maksymalnie zadowoleni.

Początek będzie ciężki, ale jeśli wszystko chwyci DCU Gunna nie tylko podniesienie z marazmu i pokaże w końcu prawdziwy potencjał uniwersum i multiversum DC, ale i kina superhero jako całości.

Gunn musiał kilka razy zapewniać że to nie pstryczek w nos Marvela, a dotyczyło to obietnicy że ich filmy będą naprawdę różnorodne i prezentować styl reżyserów. Ciężko się jednak dziwić, bo to akurat punktowało problem w MCU.

Jak DCU nie wypali to się chyba wywieszę ze smutku. Zaslav dobrze powiedział, że James Gunn dostał misję od Boga. Tylko w chciwym móżdżku Zaslava rozchodziło się o sukces ich zaniedbanej marki, bo jak uzasadniałem wyżej, DCU może rozwinąć kino superhero ogólnie. Tak jak to kiedyś szansę miał robić Fox.

PS. Ciekawy news wrzucił Zombie. Skoro kobieta piszę scenariusz to może zaryzykują z zatrudnieniem faceta. Ewentualnie mogą dokooptować mu jakąś kobietę i markować to jako duet. Ta Supergirl będzie klimatem trochę jak Wonder Woman połączona ze Star Trekiem, więc mogą szukać kogoś o konkretnej wrażliwości.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
"Gunn musiał kilka razy zapewniać że to nie pstryczek w nos Marvela, a dotyczyło to obietnicy że ich filmy będą naprawdę różnorodne i prezentować styl reżyserów."

Czyli dokładnie tak jak w DCEU...

Odpowiedz
Nie ma smutniejszej emocji do doświadczenia na tym forum, jak to że po wyprodukowaniu strony A4 na temat który Cię pasjonuje, jedyna odpowiedź którą zobaczysz to ta od Rozgdza ;)
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Ja bym powiedział że smutniejsze jest to ze nawet mi się nie chce nic dłuższego napisać na te twoje wywody...

Odpowiedz
To jest akurat dla moich wywodów błogosławieństwo
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Więc idż z Bogiem, synu ^^

Odpowiedz
nie ma ratunku

https://www.gamesradar.com/comics/a-sneak-peak-at-dc-pride-2024-teases-new-adventures-for-harley-quinn-superman-jon-kent-poison-ivy-and-more/
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ano tak, zapomniałem, że mamy też supermena geja. Ironia losu, że rysunki z tych celebrujących gejozę komiksów wyglądają równie stereotypowo jak sposób, w jaki ludzie dotychczas ich postrzegali, w sieci znajdzie się więcej artykułów o tym niż sprzedanych zeszytów.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
To tak jak w GTA, gdzie geje są pokazani jak przerysowane, irytujące na maksa cioty.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Gejowizna gejowizną, ale gównianość prezentowanych tam rysunków poraża.

Odpowiedz
Cytat:Serial DC i platformy Max o szpitalu Arkham jednak nie powstanie

Losy projektu były dość burzliwe. Początkowo był on planowany jako spin-off "Batmana" Matta Reevesa opowiadający o policjantach z Gotham. Potem koncepcja uległa zmianie, a uwaga twórców przeniosła się na szpital Arkham. Jeszcze później James Gunn ogłosił, że akcja serialu nie będzie rozgrywać się w uniwersum filmowego "Batmana", tylko w nowym uniwersum DC, jakie przygotowuje Gunn. Wygląda jednak na to, że akcja serialu będzie rozgrywać się nigdzie – bo nie dojdzie do jego realizacji.

Projekt nie został jednak definitywnie skasowany. Możliwe, że po raz kolejny zmieni się jego formuła. Tak było m.in. z odziedziczonym po poprzednim kierownictwie DC filmie "Blue Beetle", który ma dostać animowany sequel.

Po tym, jak po raz kolejny przesunięto premierę "Batmana II", fanom Człowieka Nietoperza pozostaje na razie tylko oczekiwanie na serial "Pingwin", który zadebiutuje już we wrześniu.

Odpowiedz
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
...just the pussy NO ONE has been looking for.

Odpowiedz

Odpowiedz
Coś o "Creature Commandos"

https://naekranie.pl/recenzje/koszmarne-komando-sezon-1-recenzja

Brzmi nieźle, problem w tym że to Muszyński - więc równie dobrze może to być średniak albo koszmarny kocopoł.

O, i faktycznie David Harbour jest chyba pierwszym aktorem z większa rolą w MCU który pojawia się w DC. Aczkolwiek na razie podkłada tylko głos a "aktorsko" się jeszcze nie pojawił (coś podejrzewam że ta postać w filmach będzie CGI, ale może się mylę..) No i..  hmm.. Chyba nikt już nie pamięta ale Harbour przecież pojawił się w SS Ayera z 2016 ;)

Odpowiedz
"Creature Commandos", pierwsze dwa odcinki bardzo fajne. Jeśli tak ma wyglądać nowe uniwersum Jamesa Gunna, to biorę to w ciemno.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Ano, aż chciałoby się od razu więcej, bardzo fajna jest ta zabawa klasycznymi tropami, która jednocześnie oddając hołd klasykom wywraca całość na łeb i pokazuje trochę inne do nich podejście, jak ta cała opowiedziana w drugim epku historia miłosna Bride i Frankensteina. Animacja też jest w porządku, wizualnie nieźle się to prezentuje. Ogólnie jak ktoś lubi styl Gunna odnajdzie się tu jak w domu, bo mamy ciekawe postaci, przegięty i momentami czerstwy humor itp. Dla mnie na razie super, nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości