NOWOŚCI NA STRONIE
sęk w tym, że w powyższym artykule dajesz argument właśnie w stylu: bo trupy ożywają. Dla mnie to stanowczo za mało, jak na s-f, no chyba że Piątek 13-ego czy Evil Dead to też wg Ciebie s-f :|
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie wiem czy uwaznie ogladales Noc, no ale jesli nie: trupy ozywaja, bo jakas sonda kosmiczna sie rozpierdzielila na Ziemi i radioaktywne promieniowanie ozywilo trupy.

Odpowiedz
szczerze mówiąc nie pamiętam czegoś takiego - poza tym nawet jeśli było, to tylko pretekst i poza tym skromnym faktem Trupy mało mają dla mnie wspólnego z sf, ale ok - napisałeś fajny artykuł, to dam Ci spokój już :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ja też będe pił do tego samego co mefisto, ale z zupełnie innego powodu. Rozpisujesz się o powszechnie znanej historii kina sci-fi w 7 akapitach, podczas gdy na (wg mnie dużo ciekawsze, mniej znane i bliższe tematowi) Zombie karaibskie poświęcasz zaledwie 3 akapity. Dużo lepiej, aby proporcje były odwrotne.

Odpowiedz
Tylko ze historia kina s-f w latach 1890-1970 liczy sobie setki, jesli nie tytulow filmowych i ksiazkowych, a historia karaibskich zombi to krotka notka historyczna, pare ksiazek i kilkanascie filmow.

Odpowiedz
Siódma odsłona cyklu "Czarno na Białym":
http://www.film.org.pl/prace/czarno_na_bialym_7.html
Rysuje: Marcin Chudzik

PS. Chłopaki, z tą dyskusją na temat "Zombi SF czy nie SF" przejdźcie proszę na jakiś inny kanał.
"It's alive!"

Odpowiedz
No! Pierwsze rzeczywiście zabawne CnB :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
zgadzam się - autentycznie się zaśmiałem :) oby dalej w tym kierunku
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
1. CnB bardzo dobre. Więcej takich proszę:)

2. Odnośnie tekstu Military'ego.
Facet, rozpisałeś się o tych inspiracjach Romero, a pominąłeś najważniejszą i najbardziej bezpośrednią: książkę 'I Am Legend' i jej pierwszą ekranizację 'The Last Man On Earth'. Gdyby się zastanowić, to właśnie tam naprawdę leży źródło nowoczesnego obrazu zombie.

Odpowiedz
Film Last Man on Earth wpisuje sie w nurt tej kupy s-f w rodzaju Invisible Invaders, powstal wzglednie pozno - bo tylko 4 lata przed Noca - i traktuje o wampirach, myslacych istotach. Ksiazka zas powstala w polowie lat 50. - tez bardzo pozno, po premierze znaczacych postnuklearnych filmow. Jest z nia troche jak z Wojna swiatow - uwaza sie, ze zapoczatkowala gatunek, podczas gdy jest jego tworczym, choc nie rewolucyjnym, rozwinieciem.

Odpowiedz
CNB się rozkręca <ok>

Odpowiedz
military napisał(a):Film Last Man on Earth wpisuje sie w nurt tej kupy s-f w rodzaju...

Pierwsze pytanie: czy widziałeś ten film?
Drugie pytanie: jaką formę pierwotnie miał mit wampiryzmu?
Trzecie pytanie: czy chcesz dyskutować z faktami?

Scifipedia napisał(a):Though clearly betraying its impoverished production values and faux–American setting, the film benefited from Franco Delli Colli's moody, monochromatic photography, which, along with the appearance of its slow-moving, almost robotic vampires (led by Italian genre mainstay Giacomo Rossi-Stuart as Ben Cortman), would be echoed in Night of the Living Dead. The latter was cowritten by John Russo and reportedly originated with an untitled and unpublished story, written by Romero several years earlier and inspired by I Am Legend. Widely considered to be closer in spirit to Matheson's novel than either adaptation, it also depicted a group of people barricaded against an undead horde seeking to consume them, in this case to eat their flesh rather than drink their blood.

Odpowiedz
Vidmo.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Zapraszamy wszystkich do udziału w nowym konkursie:
http://www.film.org.pl/ksiazki/filmy_mojego_zycia/konkurs.html

A więcej informacji o książce znajdziecie tu:
http://www.film.org.pl/ksiazki/filmy_mojego_zycia/ksiazka.html
"It's alive!"

Odpowiedz
D'mooN napisał(a):Pierwsze pytanie: czy widziałeś ten film?
Drugie pytanie: jaką formę pierwotnie miał mit wampiryzmu?
Trzecie pytanie: czy chcesz dyskutować z faktami?

Odpowiadam. Po pierwsze, widzialem. Po drugie, mit wampiryzmu wywodzi sie od ludzi postalych z martwych, ale zombi wywodzi sie z tradycji haitanskiej, i uwierz mi - rdzennym Haitanczykom nawet nie snily sie europejskie wapierze, kiedy ich kultura rodzila zywego trupa. Zupelnie inna geneza potwora.

Czy zas chce dyskutowac z faktami? Coz, przede wszystkim piszac tekst opieralem sie na wiarygodniejszym zrodle niz wikipedia w wersji s-f, i zrodlo to dystansowalo istoty z LMOE od zombi, z czym sie zgadzam, a co uzasadnie pare zdan nizej. To, jesli chodzi o dobor cytatu. A teraz o tym, dlaczego uwazam ze filmy, choc nieco podobne, sa jednak zbytnio odmienne, by je tak bezposrednio laczyc: otoz potwory z obu filmow sa w mojej opinii drastycznie rozne i maja za zadanie zobrazowac zupelnie rozne idee, a jedyne co laczy obie wizje to postapokaliptyczny swiat z "przemienionymi" ludzmi. Ale w ten sposob mozemy wysnuwac kuriozalne wnioski, ze i Mad Max 2 czerpie z Nocy zywych trupow, bo mamy i postapokalipse, i przemienionych - tyle ze tutaj przemienili sie w dzikich zabojcow. A przeciez sa i osaczeni "zywi", ktorzy sie przed nimi bronia. A to porownanie jest tak samo chybione jak porownywanie wampira do zombi, co juz uzasadnilem wczesniej. Mozesz uwazac moja opinie za bledna, ale dopoki zyjemy w wolnym kraju, nie mozesz zakazac mi jej formulowania.

A teraz nieco inna sprawa. Napisalem wywazona, wydaje mi sie, odpowiedz, tak samo jak w przypadku pierwszego twojego posta. Chcialem wiec zapytac, czemu twoje wypowiedzi sa tak agresywne wobec mnie? Jaki masz powod, zeby byc tak napastliwym? Czy ja cie znam osobiscie i w jakis sposob ci podpadlem? Nie rozumiem twojego zachowania - czasem wynikaja na forum ostrzejsze dyskusje, ale zwykle jest powod, to wszystko sie jakos rozwija, a tymczasem ty od razu, zanim napisalem jedno zdanie, na mnie naskakujesz jakbys... no nie wiem czemu, serio. Bo nie zgadzasz sie z moim tekstem? To mozesz przedstawic kontrteze, skoro to takie wazne. To nie pierwszy raz, zwracasz sie do mnie z wyzszoscia i arogancja. Ciekawi mnie, czy w cztery oczy tez bys tak do mnie mowil. Watpie. Mam wobec tego propozycje: mysle, ze byloby latwiej nam gadac, gdybys sie przedstawil z imienia i nazwiska. Zmniejszyloby to ryzyko wpisania sie w rownanie "zwykly czlowiek + anonimowosc w necie = wredny dupek", jak to okreslil kiedys jakis humorysta. Ty moje personalia znasz - teksty nie sa anonimowe. Czy twoje wypowiedzi sa na tyle przemyslane, ze jestes gotow je podpisac?

Odpowiedz
Wiedziałem, że błędem będzie wskazywanie na braki w artykule. Tym bardziej Twoim. Szkoda czasu na rzucanie grochem o ścianę.

Odnośnie sposobu pisania: nigdzie nie insynuowałem, że jesteś "wrednym dupkiem" (tak jak Ty zrobiłeś), nie odnosiłem się do Ciebie wrogo czy z wyższością. Czy określenie Cię słowem "facet" obraża Cię? Nie pasuje do Twojej osoby? Jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam...i może warto byś popracował nad poczuciem własnej wartości.

PS. Bynajmniej nie jestem anonimowy i ludzie (także na tym forum) znają mnie z imienia i nazwiska, wiedzą gdzie mieszkam i jakie piwo lubię. I ci którzy poznali mnie osobiście potwierdzą: twarzą w twarz powiedziałbym Ci to samo.

Over & out.

Odpowiedz
D'moon lubi Heinekena, ale pozatym to fajny gość :)

Odpowiedz
D'mooN napisał(a):Wiedziałem, że błędem będzie wskazywanie na braki w artykule. Tym bardziej Twoim. Szkoda czasu na rzucanie grochem o ścianę.

Odnośnie sposobu pisania: nigdzie nie insynuowałem, że jesteś "wrednym dupkiem" (tak jak Ty zrobiłeś), nie odnosiłem się do Ciebie wrogo czy z wyższością. Czy określenie Cię słowem "facet" obraża Cię? Nie pasuje do Twojej osoby? Jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam...i może warto byś popracował nad poczuciem własnej wartości.

PS. Bynajmniej nie jestem anonimowy i ludzie (także na tym forum) znają mnie z imienia i nazwiska, wiedzą gdzie mieszkam i jakie piwo lubię. I ci którzy poznali mnie osobiście potwierdzą: twarzą w twarz powiedziałbym Ci to samo.

Over & out.

Niczego nie insynuowalem, po prostu twierdze ze jakby na forum ludzie wypowiadali sie pod wlasnym nazwiskiem, a nie ksywa, to poziom tego miejsca skoczylby o jakis miliard procent. Przykro mi, ze tak to odebrales i sie obraziles. No coz, mialem nadzieje ze jednak bedziesz mial odwage podpisac sie pod wlasnymi slowami. Skoro tego nie zrobiles, to znaczy ze nie rozmawiam z konkretna osoba, tylko z czyims wyobrazeniem o sobie. A w takim razie nie moge brac twoich wypowiedzi na powaznie.

pozdro
Michal Puczynski

Odpowiedz
Obrazy nie ma, ale dziwi mnie to, że o rzeczy (wydawałoby się) oczywiste trzeba kruszyć kopię.

link1
link2

pozdrawiam również
Piotr Sapek

Odpowiedz
No i fajnie. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF DUX 1,039 200,453 03-12-2021, 00:04
Ostatni post: Norton
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,337 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,157 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości