Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Pewnie masz racje i absolutnie nie wykluczam, ze to to bardzo dobre kino. Zaznaczam tylko fakt, ze filmy o religijnych szajbusach, ktore pokazuja prawde historyczna i srodowiskowa traktuja w zasadzie zawsze o Chrzescijanach/Katolach. Co akurat idzie ramie w ramie z narzucona na zachodzie kultura krytyki. I nie bede juz nawet mowil przez kogo narzucona :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Fly me to the Moon (2024) ze Scarlett i Channingem. Oczekiwań nie miałem wielkich i dostałem sympatyczny, fajny film, bardzo lekki w odbiorze o NASA i wyścigu USA-ZSRR na Księżyc. Mam jednak wrażenie, że nie do końca wykorzystano potencjał jaki się tu krył... zamiast skupienia się na całej technicznej, naukowej stronie sięgnięto po drugą, marketingową i próby przekonania publiki oraz polityków do większego zaangażowania w wyścig. No i trochę boli "mroczna przeszłość" i cały ten romantyczny aspekt, ale na szczęście to tylko mała część całości.
8/10, a co, bawiłem się dobrze, czegoś takiego potrzebowałem: lekkiego i nie wymagającego patrzydła.

Odpowiedz
(13-08-2024, 22:47)Bucho napisał(a): Nie mowie, ze film zly, bo pewnie dobry, ale bawi mnie ta odwaga tworcow kinowych, ktorzy tak dzielnie pokazuje sie ultrateligijne szajby i wiadomo o jaka religie chodzi. Islam nie doruszenia, a religii rasy panow nawet nie mozna wspomniec. :)

Bucho, słyszałeś o netflixowym Unorthodox z 2020?




Przyznaję, nie oglądałem, nie wiem jak wypada całość, ale to chyba jedyny przykład współczesnego serialu krytycznego wobec judaizmu (czy może bardziej chasydyzmu, nie wiem, gubię się w tym)

Odpowiedz
Kojarze, nawet sam wrzucalem tutaj trailer (jezeli dobrze pamietam), bo juz kiedys w temacie swiatopogladowym byla kwestia tego, ile filmow krytycznych Judaizmowi powstalo. No i niewiele, wiadomo :)


Jak cos powstaje to zazwyczaj smutasy, albo laurki, nawet w dziwnych sosach, jak chociazby ta klapa od Lumeta. Magic fuckin' people:

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
To polecam Ci zobaczyć (choć to taki sobie film) "Wydział zabójstw" Dawida Mameta z 1991 roku, bo to jednen z nielicznych przykładów, gdy jakiś twórca krytykuje żydowską szajbę na punkcie Holocaustu (chociaż wychodzi to dopiero w końcówce filmu, wraz z tożsamością mordercy i znaczeniem kluczowych dowodów jakie główny bohater zbiera podczas śledztwa).


Odpowiedz
Tego nie widzialem. Mamet zawsze na propsie, tym bardziej, ze to klasyczny liberal/prawak, ktory od lata probuje nawracac lewicowych oszolomow w Holly.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(14-08-2024, 18:55)Kwasiboromir napisał(a): Bucho, słyszałeś o netflixowym Unorthodox z 2020?




Przyznaję, nie oglądałem, nie wiem jak wypada całość, ale to chyba jedyny przykład współczesnego serialu krytycznego wobec judaizmu (czy może bardziej chasydyzmu, nie wiem, gubię się w tym)

Ten serial chciałby być kontrowersyjny, ale nie jest. Jest słaby i scenariuszowo tragiczny (bo podkręcony przez Netflixa). I krytyka judaizmu kończy się tutaj na 1-2 scenach. Ciężko to nazwać nawet krytyką, ot rzymianie są pokazani jako rasa wyjątkowo scementowana i planująca życie swoim obywatelom. Jeśli ktoś liczy na żydów kopiących tunele pod NY to się srogo zawiedzie :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(14-08-2024, 19:27)Snappik napisał(a): Jeśli ktoś liczy na żydów kopiących tunele pod NY to się srogo zawiedzie :)


Przezyjmy to jeszcze raz!


Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Twisters

Głupie jak but. Wtórne w uj.
Wali żałośnie po facjacie "forced diversity".
Gdzieś w połowie dopiero skojarzyłem, że ten klon Cavilla to typ od nowego "Supermana.
Finał wyjątkowo rozczarowujący bo liczyłem, że skoro mają wyjebane na logikę to pojadą po całości.

Film do puszczenia w tle podczas obiadu.

5/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ale tornada były fajne, i główna bohaterka była urocza

Odpowiedz
Corgi, psiak królowej animacja "dla dzieci" z roku 2019, wyprodukowana w UE za 20mln EURO.

Dno den produkcji. Jest to ładna animacja i nie odstaje od produkcji Pixara czy Disneya, ale na wszelkich bogów, to jest taki cringe fabularny iż musiałem wyłączyć po 20 minutach bo nie można oglądać tego z dziećmi. Humor klozetowy, żarty i ogólnie fabuła toczą się dookoła SEKSU i rozmnażania, np. jest scena, gdy suczka chce się dupczyć, co jest powiedziane niemal wprost, i wiąże taśmą niedoszłego partnera, czyli głównego bohatera. Potem są walki w podziemiach w wykonaniu psów, zabójstwo bez pretekstu a przy tym wali to wszystko kliszami. Główna piosenka z filmu to 100% seks, łącznie z oglądaniem się na du*ę suczki i zachowania oraz komentarze czysto seksistowskie. Pierwsze 10 minut zapowiadało zupełnie coś innego, no ale dokładnie po 20 minutach wyłączyłem i aż musiałem poczytać, czy aby dobry film wypożyczyłem z VOD dla dzieci i wyszło, że to ten film i wszyscy po nim jadą, dokładnie z powodów ww przeze mnie. Masakra, nie oglądać z dziećmi poniżej 15 lat, bo to tylko zamaskowany film dla dorosłych. Przy czym jako film dla dorosłych jest też ch*jowy.

1/10 daję, bo jednak trzeba oddać że animacja jest na światowym poziomie pod względem technicznym.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
(15-08-2024, 13:05)Melvin27 napisał(a): i główna bohaterka była urocza


jak dla mnie skrzyżowanie Czarlot Gainsburg z tą Nancy ze Stranger Things. Nie moje klimaty.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(18-08-2024, 11:33)Dr Strangelove napisał(a): O dziwo najgorszym Ripleyem jest Malkovich choć w teorii powinien być najlepszym :D

- Ripley's Game -


Obejrzane. Jakies takie europejskie to wszystko (rezyserka The Night Porter), a na poziomie technicznym dosyc pospolite, ale ogolnie na plus. Przy czym dla mnie to dwie-trzy sceny robia ten film. Malkovich zdecydowanie najgorszy (tzn. z puli Delon i Damon, bo role Hoppera i Peppera to w ogole ciezko porownywac), ale oczywiscie ciagle solidny. Po pierwsze duzo tutaj takich typowych dla niego manieryzmow, gdzie to troche bardziej autystyczna (socjopatyczna) wersja jego postaci z Na lini ognia. Po drugie, zamiat pokazac kim on jest rezyser/scenarzysta kaza Malkovichowi mowic pewne rzeczy do kamery. I w sumie to dziala, ale daloby sie to pewnie zrobic lepiej. Ma wszystko to jednak dosyc fajny klimat i ogolnie tej wersji Ripley'a latwo kibicowac, a scena w pociagu to wspanialy miks Hitchcocka, i czarnej komedii.

Lekko naciagane 7/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(15-08-2024, 20:39)Debryk napisał(a): Corgi, psiak królowej animacja "dla dzieci" z roku 2019, wyprodukowana w UE za 20mln EURO.
Zwraca się też, że tutaj występuje Donald Trump (podczas prezydentury) jako posiadacz owej suki. I pomnę, że Trump był pierwszym od 100 lat prezydentem USA, który nie posiadał czworonoga (i zarzucano mu, że nie lubi psów).

Dowiedziane z recenzji Bród z kosmosu.

Odpowiedz


Świetny dokument o chyba najbardziej wpływowym i nowatorskim kompozytorze filmowym ever. Nakręcony przez Giuseppe Tornatore, świetnego reżysera i przyjaciela Morricone. Piękna podróż przez karierę, jej punkty zwrotne i najciekawsze utwory. Bardzo polecam, jest na Amazon Prime.

Odpowiedz
The Cunning Little Vixen (2003) - jakiś czas temu obejrzałem polsko-niemiecką Lisiczkę, najgorszą animację ujrzaną w moim życiu (gorsza nawet od animowanych Titaniców). Dowiedziałem się, że to na podst. jakiegoś opowiadania czeskiego pisarza. Pewnie dlatego Polacy i Niemcy skiepścili adaptację z powodu jakichś animozji wobec Pepików. Na podst. opowiadania powstała - też czeska - opera Przygody Lisiczki Chytruski i została przez BBC zekranizowana w formie animacji. Brytyjczycy widocznie nie mieli nic do Pepików, bo ta ekranizacja jest sto razy lepsza pod każdym względem od polsko-niemieckiej.

Pierwsze minuty i bez słów można odczytać osobowość małej jeszcze lisiczki - beztroskiego dziecka zafascynowanego poznawanym światem. To samo z resztą bohaterów, nawet tych epizodycznych. Też jest pewna scena śmierci, u Polaków i Niemców kompletnie spieprzona, tak tu u Brytyjczyków przynajmniej sugeruje reakcję reszty lisiej rodziny. Tutaj nie ma nacisku na aspekt przyrodniczy (ciutkę jest antropomorfizmu, bo np. dzięcioł ma sutannę, a partner lisiczki nosi gustowną apaszkę), a historia bardziej to jakaś alegoria, to i tak miałem wrażenie, że jest bardziej zgodny naukowo niż poprzednia ekranizacja. I plusem jest, że akcja ma miejsce na początku XX wieku, kiedy całościowe spojrzenie na przyrodę było zgoła odmienne.

Technicznie nie nazwałbym tego animacją dla dzieci, bo celowano w starszą publikę, m.in. bardziej idzie w artystyczne tony, wszystkie dialogi są śpiewane operowymi oktawami i parę jest obleśnych (na tamte czasy) momentów. Niby zero seksu, ale jest wyczuwalne napięcie erotyczne pomiędzy lisicą a jej gachem i posłużyło jako inspiracje na Fur Affinity ;). I po romantycznej scenie lisica ma zaokrąglony brzuch i para decyduje wziąć ślub, bo co zwierzęta powiedzą. A szkolny dyrektor bierze lisią pupę za ponętną Bohemkę. Ale można to smykom puścić. Adekwatna jest również kreska - choć szorstka, to przyjemna dla oka.

Zgodniejsze to również z materiałem źródłowym. Okazuje się, że  tutaj leśniczy nie jest dobrym człowiekiem i porywa lisiątko dla własnej przyjemności. A kłusownika nie lubi jako człowieka. Podobnie jak jego wnuk, który na pierwszy rzut jest jakimś szkolnym łobuzem. Z drugiej strony leśniczy też nie jest jednoznaczny i gdy kłusownik słusznie sugeruje, że króliki zabił lis, to leśniczy strzela focha jak Julka z Twittera uświadomiona o etnicznej przestępczości. Nie jest również szczęśliwy w małżeństwie i kocha bardziej swoją strzelbę oraz można interpretować czy nie wziął lisiątka jako subtytut bratniej duszy. Tytułowa Chytruska też dość niejednoznaczna, bo m.in. zostaje sufrażystką, potem socjalistką i wszystko po to, by osiągnąć osobiste korzyści :). Podkreśla się jej spryt i manipulacje.

Ma to jakieś potknięcia, jednak generalnie to ciekawa pozycja. Także więc można rzucić okiem. Cda.pl chociażby oferuje seansik.

7/10

Odpowiedz
na odtrutkę po Corgach, którym dałem 1/10 i wyłączyłem dość prędko, usiadłem z dziećmi do:

Ferdinand z roku 2017, w reżyserii Carlosa Saldanha

Nie bez powodu wybrałem tę animację, ponieważ - podobnie jak Corgi, także traktuje o przemocy, ale w tym przypadku o walkach byków. Tytułowy Ferdinand to młody byk, który dorasta na "byczej farmie" i jest przygotowywany do walk. Ale byczek nie za bardzo chce walczyć, i w pewnym momencie ucieka. Trafia pod opiekę do fajnej rodziny, tam dorasta na wielkiego byka, ale przeszłość go goni. Mimo tematyki walki, film doskonale przechodzi niejako obok tego wszystkiego i jest subtelny, a przy tym bardzo zabawny. Ciut toporny start wybaczam, bo gdy byk dorasta i zaczyna się cała ta chryja z bykiem a potem pojawiają się nowi postaci, jest bardzo bardzo dobrze, tak mniej więcej do samego końca. Fajne postaci, miło wykorzystane stereotypy, postać kozy oraz finał...też prawie. Tak do ostatniego aktu, czyli great escape, dałbym 9/10 ponieważ żywnie płakałem ze śmiechu i całość trzymała się kupy w ten dobry sposób, ale końcówka jest over the top i jakby wyrwana z innej produkcji. I tak mnie bawiła, no ale przegięcie odczuwałem, więc ostateczna ocena 7/10 i myślę że to będzie miało dobry replay value.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Czuję się baaaardzo oszukany.

Gra pozorów (1992) zapowiadała się jako potężny thriller i dramat w jednym o niejednoznacznej moralności bojowników IRA oraz przetrzymywanym przez nich jeńcu, ale tylko przez pół godziny może, bo potem
Liczyłem na psychologiczne, potężne podejście i starcie dwóch różnych światów, osobowości, żywotów (zwłaszcza, że jeńca-żołnierza gra Whitaker), a dostałem, no, nie wiem w sumie co. Nie jest to zły film, skądże znowu, po prostu gdybym wiedział, o co tu chodzi, to bym nie oglądał i nie tracił czasu. A szkoda, bo ładnie to wygląda, sensownie jest zagrane, dialogi są naprawdę dobre, tylko gatunkowo mi nie leży. Nastawiłem się na jedno, dostałem coś zupełnie innego, by na sam koniec nastąpił kiepski powrót... ech, 6/10.

Odpowiedz
Wydawało mi się, że zwrot akcji z Gry pozorów jest tak samo znany jak twist np z Szóstego Zmysłu Shyamalana, że nawet jak filmu się nie oglądało to twist każdy kojarzy. Mnie się podobał, ale widziałem za premiery, więc nie wiem czy dzisiaj by tak samo mi podszedł. No i ten twist zrobił na mnie wrażenie, w sensie takim, że dostałem zupełnie inny film na jaki się nastawiłem, ale ja lubię takie zabawy z widzem, że oglądam thriller, a dostaję coś zupełnie innego. Lubię być oszukiwany gatunkowo przez twórców. Próbuję sobie przypomnieć jakiś film z takim zwrotem akcji że gatunek się zmienia i zawiodłem się, ale nie przypominam sobie takiego filmu.

Odpowiedz
The Ministry of Ungentlemanly Warfare (2024)

Lubię filmy Ritchiego ale tutaj ewidentnie coś nie pykło. Obsada jest dobra ale brakuje temu wszystkiemu trochę stylu przez co w ogóle jakoś nie mogłem się w to wszystko wciągnąć.
Oczywiście czuć tu mocne inspiracje Bękartami, co temu filmowi nie wychodzi na dobre bo cały czas miałem z tyłu głowy że to wszystko już gdzieś kiedyś widziałem w genialnym filmie od Tarantino.

5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,068 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,802 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,361 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,983 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,196 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości