Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,491
Liczba wątków: 5
(01-08-2025, 15:41)Corn napisał(a): Cytat:Przecież to "Taboo" to paździerz
Mogę tylko powiedzieć, że przykro mi, że Ci się nie podobało 
Najbardziej byłem zszokowany oceną. No ja rozumiem, że komuś się podobało, że było niezłe, że lubi ale 10/10? Przecież taka ocena to skończone arcydzieło.
No tego to nie rozumiem.
Najgorsza byłą oczywiście Denise Richards. Szczególnie, że obok była Sophie Marceau.
Nic dziwnego, że wylądowała na onlyfans.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-08-2025, 16:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2025, 16:38 przez Dr Strangelove.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Ehm.
Grace Jones.
01-08-2025, 17:13
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Cytat:Najbardziej byłem zszokowany oceną. No ja rozumiem, że komuś się podobało, że było niezłe, że lubi ale 10/10? Przecież taka ocena to skończone arcydzieło.
No tego to nie rozumiem.
Przy serialach jestem bardziej łaskawy niż przy filmach. Niewiele już pamiętam z tego serialu, bo widziałem go niemal dekadę temu, więc może teraz by mi tak nie podszedł, ale wtedy musiał zrobić na mnie niemałe wrażenie :)
01-08-2025, 22:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2025, 22:15 przez Corn.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,491
Liczba wątków: 5
Leciał ostatnio "Live and Let Die" w telewizorze to sobie z nudów obejrzałem, potem jeszcze zrobiłem powtórkę "Moonrakera". Lata tego nie widziałem i strasznie się to zestarzało.
Ja rozumiem, że taka jest konwencja tych filmów, ale teraz się to da oglądać chyba tylko po pijaku
Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby Bond walczył z gangiem Dindu handlującymi narkotyki? To że jest to głupie to pół biedy, ale że nudne to już niewybaczalne. Głównym złoczyńcą powinien być Baron Samedi, a nie Kananga. To by było nawet fajne jakby to dobrze poprowadzić. Campowe ale fajne. Voodoo lord z nadprzyrodzonymi mocami, a Kananga powinien być jego henchmanem.
No ogólnie strasznie słabe i się wynudziłem po prostu.
"Moonraker" już jest jako tako oglądalny, bo całość jest ciekawsza. Jest sporo fajnych sekwencji włącznie ze świetną początkową, lubię Draxa, no tylko znowu. Konwencja konwencją, ale po 19 wyrafinowanej próbie zabicia Bonda człowiek zaczyna krzyczeć w kierunku ekranu - Weźcie go po prostu zastrzelcie, na rany Chrystusa towarzyszu Drax!!!
Drax ma fajną bazę, ale ta strzelanina w kosmosie budzi tylko uśmiech politowania a Bond-girl strasznie słaba.
Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-08-2025, 21:02
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,328
Liczba wątków: 29
Mowilem że Moore-Bondy to chujnia zanim to bylo modne.
(01-08-2025, 16:37)Dr Strangelove napisał(a): Najgorsza byłą oczywiście Denise Richards. Szczególnie, że obok była Sophie Marceau.
Nic dziwnego, że wylądowała na onlyfans.
Wybieram Richards. Marceau zawsze uwazalem za brzydszą wersję Adjanii.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
13-08-2025, 21:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2025, 21:33 przez shamar.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Większość filmów z Moorem jest do bani, ale For Your Eyes Only to lekką ręką Top 5 serii.
13-08-2025, 21:40
Stały bywalec
Liczba postów: 12,512
Liczba wątków: 29
(13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.
Ze starych Bondów (tj. lata 60-70.) najgorzej zestarzały się Diamenty są wieczne, gdzie fabuła składala się z najgorszych elementów Moore'a, mimo że wtedy Bondem był Connery.
13-08-2025, 21:55
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Liberum Veto! Diamenty dostają immunitet za najlepszych henchmanów w serii: pana Winta i pana Kidda
Do tego dochodzi finałowy akt bezwstydnej homofobii, z Bondem wsadzającym gejowi bombę w dupę.
10/10 jak nic.
13-08-2025, 22:01
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
(13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Lata tego nie widziałem i strasznie się to zestarzało.
Fun fact: filmy się nie starzeją. A Bondy z Moorem to zawsze był - z wyjątkami - wesoły camp, więc nie odkryłeś koła
13-08-2025, 22:24
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Strangelove, trafiłeś na dwa najgorsze Moory, to takie odczucia. Po drugie jego epokę trzeba odbierać jako lekkie przygodówki w stylu Gangu Olsena, a nie poważne kino. To nie jest poważne kino od czasu Goldfingera, od kiedy Guy Hamilton uznał, że poważna konwencja zabije tę markę i należy robić te filmy z jajem. Później ta poważniejsza konwencja wracała na film czy dwa, ale do czasu Skyfall nikt nie traktował Bonda 100% serio.
Chcesz poważniejsze kino z klasycznej serii to masz do wyboru Pozdrowienia z Moskwy albo Pozdrowienia z Moskwy
Cytat: Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby Bond walczył z gangiem Dindu handlującymi narkotyki?
Ian Fleming, a Tom Mankiewicz przerobił to na Blaxploitation z Bondem
13-08-2025, 22:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2025, 22:51 przez Corn.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
Skyfall?
13-08-2025, 23:03
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,491
Liczba wątków: 5
Jezu...
No dzięki panowie za te jakże cenne spostrzeżenia.
Po prostu kiedyś miałem na to większą tolerancję niż dzisiaj.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-08-2025, 23:05
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
(13-08-2025, 23:03)Mefisto napisał(a): Skyfall?
Czy jakiś film przed Skyfall jest autentycznie poważnym kinem? (Celowo nie mówię udanym, tylko prezentującym wydarzenia w pewnej określonej konwencji)
13-08-2025, 23:17
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
Myślę, że wszystkie filmy z Craigiem to postbourneowska, postbatmanowska powaga właśnie. Wybór Skyfall z tej paki - jakkolwiek docenionego krytycznie i o wyróżniającym się, artystycznym sznycie - jest o tyle dziwny, że pojawia się w nim przecież iście komiksowy villain oraz nawiązania do wesołej klasyki.
14-08-2025, 03:45
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Owszem, ale zarówno w Casino Royale, jak i w Quantum of Solace były jeszcze elementy radosnej przygodówki z czasów Brosnana. Dopiero Skyfall jest szaro-bure i nawet posiadając przerysowanego złola stara się być super super serio i poruszać poważne tematy
14-08-2025, 07:57
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,328
Liczba wątków: 29
(13-08-2025, 21:55)OGPUEE napisał(a): (13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.
Ze starych Bondów (tj. lata 60-70.) najgorzej zestarzały się Diamenty są wieczne, gdzie fabuła składala się z najgorszych elementów Moore'a, mimo że wtedy Bondem był Connery.
No nie do konca. To przeciez byl wybłagany powrot Connery'ego, po Lazenbym.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
14-08-2025, 09:14
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Ogpuee ma racje. Ten film retconuje fabułę, pomijany jest film z Lazenbym, a do tego wraca najgorszy reżyser Bonda czyli Guy Hamilton i zaczyna się pełna groteska, która mniej lub bardziej, trwa już do końca kadencji Moore’a
14-08-2025, 09:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2025, 09:24 przez Corn.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,328
Liczba wątków: 29
No tak. Ale z tego co mozna wyczytac to nie mial byc film z Connerym. Nawet ponoc juz tu mogl pojawic sie Moore. Wiec to juz era Bondow z Moorem ale jeszcze bez Moora
Swoją drogą Lazenby ładnie sobie zjebal karierę.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
14-08-2025, 12:38
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Lazenby’ego nigdy nie interesowała poważna kariera aktorska, a do dziś jest chyba najbardziej zamożnym z odtwórców Bonda, więc chyba nie narzeka
Cytat:Ale z tego co mozna wyczytac to nie mial byc film z Connerym. Nawet ponoc juz tu mogl pojawic sie Moore. Wiec to juz era Bondow z Moorem ale jeszcze bez Moora
Nie do końca tak było. Pierwszę wersję chciał robić Peter Hunt z Lazenbym, jako two-parter rozpoczynający się sceną morderstwa żony, ale Lazenby odmówił, więc tę scenę szybko wrzucono na koniec. Niestety, film był najsłabiej zarabiającym z serii, więc postanowiono wrócić do starego kierunku i ściągnąć reżysera najbardziej kasowej części po Thunderball (Terrence Young nie chciał już robić więcej Bondów) czyli Guya Hamiltona. Producenci uznali, że przestrzelili z nowicujszem, więc zrobili kolejny recast. Rolę dostał John Gavin i zdążył już nawet pojawić się na oficjalnych plakatach, ale Guy Hamilton uznał, że jeśli to ma się udać, to musi wrócić Sean, inaczej znowu film nie odniesie sukcesu. Connery’ego nie chcieli producenci, bo mieli z nim kosę, ale Hamilton ich namówił i mediował między nimi a Connerym. Connery zgodził się na jednostrzałowy powrót pod warunkiem, że producentów nie będzie na planie, kiedy on bedzie mieć zdjęcia. Sean dostał rekordowe 1,2 miliona dolców, które w całości oddał na szkocką fundację sztuki. Po tym jak film odniósł sukces producenci uznali, że muszą postawić tym razem na sprawdzonego aktora, który udźwignie brzemię i tak padło na Rogera, który był kumplem z klubu brydżowego bodaj, i który był gwiazdą telewizji.
Gavin dostał gażę za film, w którym się nie pojawił
14-08-2025, 14:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2025, 14:45 przez Corn.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,926
Liczba wątków: 4
(13-08-2025, 23:03)Mefisto napisał(a): Skyfall?
Najlepszy po Casino Royale z ery Craiga. Dopiero Skyfall "sprzedało" mi Craiga jako Bonda.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
14-08-2025, 15:45
|