Bond - temat ogólny
(01-08-2025, 15:41)Corn napisał(a):
Cytat:Przecież to "Taboo" to paździerz
Mogę tylko powiedzieć, że przykro mi, że Ci się nie podobało Uśmiech

Najbardziej byłem zszokowany oceną. No ja rozumiem, że komuś się podobało, że było niezłe, że lubi ale 10/10? Przecież taka ocena to skończone arcydzieło.
No tego to nie rozumiem.

Najgorsza byłą oczywiście Denise Richards. Szczególnie, że obok była Sophie Marceau.
Nic dziwnego, że wylądowała na onlyfans.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ehm.
Grace Jones.

Odpowiedz
Cytat:Najbardziej byłem zszokowany oceną. No ja rozumiem, że komuś się podobało, że było niezłe, że lubi ale 10/10? Przecież taka ocena to skończone arcydzieło.
No tego to nie rozumiem.
Przy serialach jestem bardziej łaskawy niż przy filmach. Niewiele już pamiętam z tego serialu, bo widziałem go niemal dekadę temu, więc może teraz by mi tak nie podszedł, ale wtedy musiał zrobić na mnie niemałe wrażenie :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Leciał ostatnio "Live and Let Die" w telewizorze to sobie z nudów obejrzałem, potem jeszcze zrobiłem powtórkę "Moonrakera". Lata tego nie widziałem i strasznie się to zestarzało.
Ja rozumiem, że taka jest konwencja tych filmów, ale teraz się to da oglądać chyba tylko po pijaku Uśmiech

Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby Bond walczył z gangiem Dindu handlującymi narkotyki? To że jest to głupie to pół biedy, ale że nudne to już niewybaczalne. Głównym złoczyńcą powinien być Baron Samedi, a nie Kananga. To by było nawet fajne jakby to dobrze poprowadzić. Campowe ale fajne. Voodoo lord z nadprzyrodzonymi mocami, a Kananga powinien być jego henchmanem.
No ogólnie strasznie słabe i się wynudziłem po prostu.

"Moonraker" już jest jako tako oglądalny, bo całość jest ciekawsza. Jest sporo fajnych sekwencji włącznie ze świetną początkową, lubię Draxa, no tylko znowu. Konwencja konwencją, ale po 19 wyrafinowanej próbie zabicia Bonda człowiek zaczyna krzyczeć w kierunku ekranu - Weźcie go po prostu zastrzelcie, na rany Chrystusa towarzyszu Drax!!!
Drax ma fajną bazę, ale ta strzelanina w kosmosie budzi tylko uśmiech politowania a Bond-girl strasznie słaba.

Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Mowilem że Moore-Bondy to chujnia zanim to bylo modne.Uśmiech

(01-08-2025, 16:37)Dr Strangelove napisał(a): Najgorsza byłą oczywiście Denise Richards. Szczególnie, że obok była Sophie Marceau.
Nic dziwnego, że wylądowała na onlyfans.


Wybieram Richards. Marceau zawsze uwazalem za brzydszą wersję Adjanii.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Większość filmów z Moorem jest do bani, ale For Your Eyes Only to lekką ręką Top 5 serii.

Odpowiedz
(13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.

Ze starych Bondów (tj. lata 60-70.) najgorzej zestarzały się Diamenty są wieczne, gdzie fabuła składala się z najgorszych elementów Moore'a, mimo że wtedy Bondem był Connery.

Odpowiedz
Liberum Veto! Diamenty dostają immunitet za najlepszych henchmanów w serii: pana Winta i pana Kidda
Do tego dochodzi finałowy akt bezwstydnej homofobii, z Bondem wsadzającym gejowi bombę w dupę.
10/10 jak nic.

Odpowiedz
(13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Lata tego nie widziałem i strasznie się to zestarzało.

Fun fact: filmy się nie starzeją. A Bondy z Moorem to zawsze był - z wyjątkami - wesoły camp, więc nie odkryłeś koła Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Strangelove, trafiłeś na dwa najgorsze Moory, to takie odczucia. Po drugie jego epokę trzeba odbierać jako lekkie przygodówki w stylu Gangu Olsena, a nie poważne kino. To nie jest poważne kino od czasu Goldfingera, od kiedy Guy Hamilton uznał, że poważna konwencja zabije tę markę i należy robić te filmy z jajem. Później ta poważniejsza konwencja wracała na film czy dwa, ale do czasu Skyfall nikt nie traktował Bonda 100% serio.

Chcesz poważniejsze kino z klasycznej serii to masz do wyboru Pozdrowienia z Moskwy albo Pozdrowienia z Moskwy

Cytat: Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby Bond walczył z gangiem Dindu handlującymi narkotyki?
Ian Fleming, a Tom Mankiewicz przerobił to na Blaxploitation z Bondem
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Skyfall?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jezu...
No dzięki panowie za te jakże cenne spostrzeżenia.
Po prostu kiedyś miałem na to większą tolerancję niż dzisiaj.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(13-08-2025, 23:03)Mefisto napisał(a): Skyfall?
Czy jakiś film przed Skyfall jest autentycznie poważnym kinem? (Celowo nie mówię udanym, tylko prezentującym wydarzenia w pewnej określonej konwencji)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Myślę, że wszystkie filmy z Craigiem to postbourneowska, postbatmanowska powaga właśnie. Wybór Skyfall z tej paki - jakkolwiek docenionego krytycznie i o wyróżniającym się, artystycznym sznycie - jest o tyle dziwny, że pojawia się w nim przecież iście komiksowy villain oraz nawiązania do wesołej klasyki.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Owszem, ale zarówno w Casino Royale, jak i w Quantum of Solace były jeszcze elementy radosnej przygodówki z czasów Brosnana. Dopiero Skyfall jest szaro-bure i nawet posiadając przerysowanego złola stara się być super super serio i poruszać poważne tematy
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(13-08-2025, 21:55)OGPUEE napisał(a):
(13-08-2025, 21:02)Dr Strangelove napisał(a): Chyba na razie daruję sobie kolejne Bondy z Rogerem.

Ze starych Bondów (tj. lata 60-70.) najgorzej zestarzały się Diamenty są wieczne, gdzie fabuła składala się z najgorszych elementów Moore'a, mimo że wtedy Bondem był Connery.

No nie do konca. To przeciez byl wybłagany powrot Connery'ego, po Lazenbym.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ogpuee ma racje. Ten film retconuje fabułę, pomijany jest film z Lazenbym, a do tego wraca najgorszy reżyser Bonda czyli Guy Hamilton i zaczyna się pełna groteska, która mniej lub bardziej, trwa już do końca kadencji Moore’a
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
No tak. Ale z tego co mozna wyczytac to nie mial byc film z Connerym. Nawet ponoc juz tu mogl pojawic sie Moore. Wiec to juz era Bondow z Moorem ale jeszcze bez Moora Oczko

Swoją drogą Lazenby ładnie sobie zjebal karierę.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Lazenby’ego nigdy nie interesowała poważna kariera aktorska, a do dziś jest chyba najbardziej zamożnym z odtwórców Bonda, więc chyba nie narzeka Uśmiech

Cytat:Ale z tego co mozna wyczytac to nie mial byc film z Connerym. Nawet ponoc juz tu mogl pojawic sie Moore. Wiec to juz era Bondow z Moorem ale jeszcze bez Moora
Nie do końca tak było. Pierwszę wersję chciał robić Peter Hunt z Lazenbym, jako two-parter rozpoczynający się sceną morderstwa żony, ale Lazenby odmówił, więc tę scenę szybko wrzucono na koniec. Niestety, film był najsłabiej zarabiającym z serii, więc postanowiono wrócić do starego kierunku i ściągnąć reżysera najbardziej kasowej części po Thunderball (Terrence Young nie chciał już robić więcej Bondów) czyli Guya Hamiltona. Producenci uznali, że przestrzelili z nowicujszem, więc zrobili kolejny recast. Rolę dostał John Gavin i zdążył już nawet pojawić się na oficjalnych plakatach, ale Guy Hamilton uznał, że jeśli to ma się udać, to musi wrócić Sean, inaczej znowu film nie odniesie sukcesu. Connery’ego nie chcieli producenci, bo mieli z nim kosę, ale Hamilton ich namówił i mediował między nimi a Connerym. Connery zgodził się na jednostrzałowy powrót pod warunkiem, że producentów nie będzie na planie, kiedy on bedzie mieć zdjęcia. Sean dostał rekordowe 1,2 miliona dolców, które w całości oddał na szkocką fundację sztuki. Po tym jak film odniósł sukces producenci uznali, że muszą postawić tym razem na sprawdzonego aktora, który udźwignie brzemię i tak padło na Rogera, który był kumplem z klubu brydżowego bodaj, i który był gwiazdą telewizji.

Gavin dostał gażę za film, w którym się nie pojawił Uśmiech
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(13-08-2025, 23:03)Mefisto napisał(a): Skyfall?
Najlepszy po Casino Royale z ery Craiga. Dopiero Skyfall "sprzedało" mi Craiga jako Bonda.

Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,366 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości