Eden Lake [reż. James Watkins]
#41
Jakuzzi napisał(a):
D'mooN napisał(a):Ostatnie sceny to już w ogóle apogeum głupoty i braku wiarygodności (grill party na kilkanaście osób i morderstwo w afekcie...?).

Lekko naciagana scena, ale na pewno nie glupia ani niewiarygodna.

Lekko naciągana? Nie mam pytań w takim razie.


Jakuzzi napisał(a):Ale ta teza istnieje tylko w tle, najwazniejsza jest sama walka o przetrwanie.

Walkę o przetrwanie bez silenia się na socjologiczne bzdury miałeś w 'Ils'.
Dostrzegasz różnicę?

Odpowiedz
#42
Cytat:A Chińczycy wylądowali wczoraj na Marsie.
Jakieś przykłady tych dyskusji?

nie nadazam za twoim poczuciem humoru, D.

Jakuzzi napisał(a):Ale ta teza istnieje tylko w tle, najwazniejsza jest sama walka o przetrwanie.

widac, rezyser powinien umiescic tabliczke z nazwa gatunku i podgatunku, bo nie dla wszystkich jest jasne, ze eden lake to surviva. poza tym powtorze raz jeszcze: rzecz wywolala na wyspach fale dyskusji, a przy dzisiejszym niebotycznym znieczuleniu widowni na filmowa przemoc obraz watkinsa robi niezle spustoszenia.

DmooN napisał(a):socjologiczne bzdury

socjologiczne bzdury? a jakie to socjologiczne bzdury zawiera eden lake?

Odpowiedz
#43
Banały w stylu: źli rodzice wychowują złe dzieci. Mieszkańcy prowincji nienawidzą mieszczuchów.
Aż chce się zakrzyknąć: Thank you, Captain Obvious!

Jeśli chcesz tabliczkę umieścić, to proponuję: Łopatolodżyk Moralyzejszon Serwajwal.

PS. Nadal czekam na przykłady tych dyskusji.
Artykułów.
CZEGOKOLWIEK.

Odpowiedz
#44
Cytat:Nadal czekam na przykłady tych dyskusji.
Artykułów.
CZEGOKOLWIEK.

przeszukaj zagraniczne fora, poczytaj naglowki angielskiej prasy, a jak masz rodzenstwo na wyspach to zadzwon i spytaj o tamtejsza recepcje filmu.

Cytat:Banały w stylu: źli rodzice wychowują złe dzieci.

bo wiarygodniej brzmi: dobrzy rodzice wychowuja zle dzieci. taka uwaga: grupa skladala sie z 6 osob. zli do szpiku kosci byli jedynie szef i ten czarnoskory z nozem do tapet.

Odpowiedz
#45
Mental napisał(a):przeszukaj zagraniczne fora, poczytaj naglowki angielskiej prasy, a jak masz rodzenstwo na wyspach to zadzwon i spytaj o tamtejsza recepcje filmu.

A to szkoda, myślałem, że sam coś czytałeś i mógłbyś zarekomendować.
Rozumiem, że o tych dyskusjach słyszałeś w Teleexpressie?

Mental napisał(a):
Cytat:Banały w stylu: źli rodzice wychowują złe dzieci.

bo wiarygodniej brzmi: dobrzy rodzice wychowuja zle dzieci. taka uwaga: grupa skladala sie z 6 osob. zli do szpiku kosci byli jedynie szef i ten czarnoskory z nozem do tapet.

...i dziwnym trafem poznaliśmy jedynie ojca "szefa".

Odpowiedz
#46
Jakuzzi napisał(a):Zdaje sobie sprawe, ze adrenalina daje wiekszego powera itd., ale takie proste wytlumaczenie nie wydaje sie w tym przypadku ani trafne, ani wystarczajace. Bohaterka dokonuje tu rzeczy naprawde wyczynowych, takich, ktorych w rzeczywistosci nie bylaby w stanie dokonac. Zreszta, sam rezyser wydaje sie miec tego swiadomosc, bo w tych momentach, (mam tu przede wszystkim na mysli scene z wspieciem sie na dach i zejsciem pod podloge szalasu) stosuje "omijajace" ciecia montazowe.

Ja nie odniosłam wrażenia, że przemiana bohaterki była aż tak bardzo naciągana i ani przez jedną minutę nie miałam wrażenia, że kobieta która walczy o przetrwanie zachowuje się jak Rambo, lub inny "heros". Dopiero pod wpływem Twojej wypowiedzi zaczęłam się nad tym zastanawiać. :-) a poza tym to przecież tylko film (dla mnie horror) więc nie oczekuje głębokiej analizy psychologicznej i nawet jeżeli niektóre wydarzenia były naciągane i przerysowane to ja to kupuję. :-)

Odpowiedz
#47
DmooN napisał(a):A to szkoda, myślałem, że sam coś czytałeś i mógłbyś zarekomendować.

a po co mialbym to czytac? jedynie przegladalem, zeby zobaczyc, czy wiara bardziej jara sie zywiolem survivalowym czy "socjologicznymi bzdurami".

Cytat:...i dziwnym trafem poznaliśmy jedynie ojca "szefa".

ok, pomoge ci: inni ojcowe na pewno nie byli tacy zli. moze gdyby film trwal 200 minut, watkins znalazlby czas na jakas sage rodzinna plus retrospekcje plus odpowiedz na pytanie, czemu ojcec pije i bije syna. wtedy bylby dopiero energetyczny survival.

Odpowiedz
#48
Szkoda, że nie czytałeś artykułów na które się powołujesz.

Odpowiedz
#49
ech... wspomnialem jedynie o fali dyskusji, jaka przetoczyla sie przez wyspy przy okazji premiery filmu (rozmowy telefoniczne z bratem). na zadne artykuly sie nie powoluje i nie zamierzam tego robic. nie potrzebuje kolejnej bezplodnej, eufemizujacej gadaniny o degregoladzie obyczajow wsrod mlodocianych, zeby uwierzyc watkinsowi.

Odpowiedz
#50
Więc jak to jest Panowie?
Film posiada "tezę w tle", nie jest próbą socjologicznego komentarza tylko survivalem, ale jednocześnie w UK wywołał falę dyskusji?

Odpowiedz
#51
DmooN napisał(a):Więc jak to jest Panowie?
Film posiada "tezę w tle", nie jest próbą socjologicznego komentarza tylko survivalem, ale jednocześnie w UK wywołał falę dyskusji?

TAK! wreszcie pojąłeś istote kina gatunkowego:) najpierw akcyjka, potem refleksja - nigdy nie odwrotnie. odwrotnie to sie kreci w polsce, tyle ze bez akcyjki:)

Odpowiedz
#52
D', dlugo bedziesz jeszcze meczyl te 'fale dyskusji'?

Odpowiedz
#53
Rany, zupełnie nie mogę zrozumieć takiego zachwytu tym tytułem. to co bede wspominał po tym filmie tylko fakt jak bardzo mnie zirytował. Najbardziej wkurzające to to jak łatwo można na siebie wpaść w wielkim gęstym lesie. Nie ważne ile razy bohater 'zgubi plecy', scenarzysta zawsze zafunduje nam jakiś 'prawdopodobny' powód żeby napastnicy i ofiary ponownie się spotkali - czy to jakis ostry pręt na który nadzieje się bohaterka, czy tez mały podkupiony chłopczyk, który w zwyczaju ma chodzenie i błądzenie gdzieś na zadupiu między drzewami. Absurdów ten film jest pełen, a wzasadzie zabiegów sztucznie podkręcających fatalny los bohaterów. Jak dziewczyna dzgnie nożem(szkłem w zasadzie), to oczywiście tego najniewinniejszego, zeby jeszcze nadomiar złego musiala przezywac wewnetrzne rozterki emocjonalne; jak już podjedzie w amoku pod czyjsc dom, to oczywiscie pod dom oprawcy; jak akurat bohaterka ma przeiwdziane w tym naiwnym scenariuszu skryc sie, to albo bezszelestnie wslizgnie sie na dach, albo sprytnie zejdzie pod deski z bezwladnym cialem chlopaka, albo rozleje puszke benzyny, ktora sie zapali i o dziwo skutecznie zniecheci napastnika do ruszenia w pogon (ogień rozprzestrzaniał sie raptem na gora 2 metrach szerokosci).
Film jest pełen przegięć, naciągnięć, absurdów czy dziwnych zbiegów okoliczności, które skutecznie uniemożliwiają odbiór tego filmu ani w kategorii rozrywki, ani tym bardziej jako filmu rzekomo mającego dać do myślenia...

Odpowiedz
#54
zapomniales o najwiekszym absurdzie tego dennego, naiwnego, hostelo-podobnego filmu: laska wskakuje do kubla z gownem, a zaden z wyrostkow nawet nie raczy zajrzec do srodka, choc logika podpowiada, ze to wlasnie tam ukryla sie zwierzyna. zamiast tego wola po raz n-ty przeszukac las. albo jeszcze wiekszy absurd: laska przez cala noc siedzi pod drzewem z telefonem komorkowym i nie dzwoni po oddzial SWAT. dialog:

laska: potrzebuje pomocy!
glos w sluchawce: gdzie pani jest?
laska: w lesie. siedze pod drzewem.
glos: pod ktorym?
laska: pod takim wysokim z lisciami.
glos: ok, juz jedziemy.

ale to i tak nic w porownaniu z tym, co teraz powiem: w samym sercu lesnej kniei ktos zostawil sprzet geodezyjny wart kupe szmalu, plus koparki i wywrotki. mega rzyg. wychodzi na to, ze eden lake jest glupsze niz sunshine. wyspiarscy rezyserzy powinni dac se na wstrzymanie, bo kreca gorsze bzdety niz jankesi.

Odpowiedz
#55
no dobra, ale co twojej ironii wynika? że czepiam się szczegółów? moim zdaniem dość istotnych, jezeli mam potraktować tą historię serio. przytaczasz motyw ze smietnikiem - a zebys wiedzial, bardzo mnie to rozbawiło, ze laska majac wokół siebie całe chaszcze zieleni, gdzie wystarczyłoby siedziec cicho dwa drzewa dalej, wskakuje do jakze nie rzucającego się w oczy kubła na śmieci.

Mental napisał(a):laska: potrzebuje pomocy!
glos w sluchawce: gdzie pani jest?
laska: w lesie. siedze pod drzewem.
glos: pod ktorym?
laska: pod takim wysokim z lisciami.
glos: ok, juz jedziemy.

ten dialog który podsuwasz idealnie przedstawia największy absurd tego filmu, gdzie poszczególni bohaterzy nadzwyczajnie łatwo odnajdują sie między tymi 'wysokimi drzewami z liściami'

Odpowiedz
#56
Cytat:no dobra, ale co twojej ironii wynika?

nic. chciałem ci tylko pomóc pogrzebać ten film.

Odpowiedz
#57
Obejrzałem sobie dzisiaj Eden Lake. I co? I gówno.

Mental, naprawdę, jak mógł cię zachwycić kawałek tak durnego, miernego filmidła?

Eden Lake od razu nasuwa skojarzenia z Ils, ale pod żadnym względem nie może się równać z tamtym filmem. Owszem, tam przeciwnik był anonimowy, ale właśnie jego końcowe ujawnienie (które na szczęście nie miało formy typowego twista) zrywało beret, przynajmniej mnie pozostawiło w szoku, w poczuciu bezsilności.

W Eden Lake przeciwnik od początku jest w pełnej krasie. I od początku jest on porażką, mówię tu o przywódcy "gangu". Reszta statystuje dając do zrozumienia że ma jakieś tam rozterki, ale nic z tego nie wynika. Za to Brett stroi groźne miny i jest chodzącym zbiorowiskiem klisz na temat młodocianego zwyrodnialca.

Natomiast zakończenie filmu to totalne dno. Oczywiście bohaterka trafia akurat do TEGO domu! Ale nie to jest najgorsze, tylko to co następuje później. Te dialogi, ta wydumana sytuacja, ta całkowita scenariuszowa beztroska. Ostatnie ujęcie Ils mnie dosłownie zmroziło. Porażająca rzecz. Eden Lake kończy się megażenującym Złym Spojrzeniem Wprost Do Kamery. Are you fucking kidding me?

Ocena? Na razie nie wiem, ale będzie bardzo niska.

Odpowiedz
#58
Cytat:Mental, naprawdę, jak mógł cię zachwycić kawałek tak durnego, miernego filmidła?

sadysta ze mnie.

Odpowiedz
#59
Bardzo dobry, mocny film. W pewnej chwili skojarzył się (oh my god) z Predatorem - bieganie po lesie, zabawa w chowanego itd. Klimat mnie zniszczył. Największym plusem filmu Watkinsa jest to, że każdy bohater jest taki zwyczajny. Zero cycatych lasek (aczkolwiek panna Rilley jest niczego sobie), zero wyżelowanych emo-boyów. Nie jest to również film, aż tak brutalny jak go malują - te wszystkie remake'i w stylu Teksańskiej Masakry są brutalniejsze. Problem w tym, że w tamtych filmach bohaterom nie kibicuję (bo są głupi), a tu wręcz przeciwnie - sympatyczna para ma u mnie same plusy, bo nie gada o dupie maryni.

Na osobny akapit zasługuje banda dzieciaków, bardzo fajnie przedstawiona - wszyscy oprócz laski i szefa mieli przerażenie w oczach kiedy przyszło im być świadkiem egzekucji.

mocne 8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#60
Cytat:Nie jest to również film, aż tak brutalny jak go malują - te wszystkie remake'i w stylu Teksańskiej Masakry są brutalniejsze.

nie do końca się zgadzam. taka teksańska masakra początek - choćby w scenie odcinania nóg pila mechaniczna - jest po prostu mega śmieszna, a powinna chwytać za gardło jak scena przebijania boku w eden lake (moment, w którym koleś stwierdza cały w drgawkach, ze juz po nim, bo leci mu brunatna krew, jest normalnie nokautujący). wracając szybko do filmu baya: szeryf zachowuje sie karykaturalnie, atmosfera groteskowa, czuć totalne niedopasowanie postaci do scenografii (blondynki w króciutkich szortach i zel-boje na tle rozsypującej sie rudery). efekt: pomiędzy widzem a wydarzeniami w filmie przebiega potężna bariera, która powoduje, ze niczego nie bierzesz na serio i możesz spokojnie sączyć browarka. TCM początek to nic innego jak kolejny teen-slasher na impreze. no i ta estetyka MTV - z pozoru wszystko ponure, ale kręcone na 35 mm, kadry odpicowane na glanc, niby brudne, ale w rzeczywistości tchnące pustką i sztucznością, bez stęchlizny i rozkładu. do tego montażysta jakby sraczki dostał i w najważniejszych momentach nic nie widać, a w najgłupszych z kolei - widać az za dużo.

Cytat:Problem w tym, że w tamtych filmach bohaterom nie kibicuję (bo są głupi)

w sumie juz nawet nie o to chodzi, ze sa głupi - sa jacy są. raczej o to, że zachowują sie nienaturalnie i wyraźnie widać, że przed chwila zeszli z castingu na plan. jak mowie, sztuczność na calej linii. równie dobrze mogliby grac w pornolach. teensy z hollywoodzkich horrorów idealnie nadają sie do zaszlachtowania. po prostu nie wyobrażam sobie, zeby mogli robić coś innego niż ginąć poćwiartowani.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt Spoilerowo 21 1,893 22-02-2026, 19:40
Ostatni post: Spoilerowo
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,159 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  The Assassination of Jesse James By The Coward Robert Ford NoBody_PL 40 9,978 18-06-2021, 14:14
Ostatni post: Lawrence
  Ad Astra (2019) reż. James Gray Kuba 143 23,868 10-05-2020, 15:46
Ostatni post: Snappik
  Zeroville (Reż. James Franco) Lawrence 2 1,979 08-04-2018, 05:06
Ostatni post: Lawrence
  The Lost City of Z (2017) (Reż. James Gray) Lawrence 2 2,405 13-07-2017, 12:51
Ostatni post: Snuffer
  Super - James Gunn - 2010 slepy51 27 10,091 06-07-2014, 19:59
Ostatni post: Lawrence
  Slither (reż. James Gunn) military 6 2,427 30-08-2009, 22:54
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości