Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Filmografia Bolla jest pełna literówek, słowa powtarzają się 3 razy w dwóch sąsiadujących zdaniach i ogólnie miałem wrażenie, że czytam posta na forum a nie KMF-ową publikację. Na dodatek taki kwiatek:
"Film na razie oprócz Niemiec ma zaplanowaną premierę w Austrii na 25 grudnia 2008."
Rozumiem, że Dux trzyma czasem teksty na okres posuchy, ale tym razem zdrowo przesadził. Nie dość, że między oprawą a publikacją minęły niemal trzy miesiące, to jeszcze artykuł zdrowo się zdezaktualizował.
20-03-2009, 10:25
Stały bywalec
Liczba postów: 4,277
Liczba wątków: 61
Impresja na temat "Zapaśnika":
http://www.film.org.pl/prace/zapasnik.html
Autor: FIDEL
Filmografia Uwe Bolla:
http://www.film.org.pl/prace/uwe_boll.html
Autor: AZGAROTH
Military... masz rację, dałem ciała z tym tekstem, bo za długo przeleżał w kolejce i faktycznie się podsumowanie z lekka zdezaktualizowało ;). Aby wyjść
z tej sytuacji z twarzą, usiadłem przed chwilą do tego tekstu, poprawiłem jeszcze kilka rzeczy (m.in. postarałem się wyeliminować powtarzające się wyrazy - oczywiście pewnie nie wszystko udało mi się wyłapać i poprawić, ale mam nadzieję, że teraz jest nieco lepiej), dokonałem też (w miarę moich umiejętności) kilku poprawek kosmetycznych tu i ówdzie, no i przede wszystkim zmieniłem i zaktualizowałem podsumowanie, pisząc je niemalże od nowa. Mam nadzieję, że Azgaroth się nie obrazi za tak dużą ingerencję w jego tekst. A teraz zapraszam do ponownej lektury filmografii Uwe Bolla ;).
"It's alive!"
20-03-2009, 11:55
Stały bywalec
Liczba postów: 10,330
Liczba wątków: 5
Nie ma to jak tracić czas na oglądanie tych dziełek Bolla, a potem jeszcze ich opisywanie.
20-03-2009, 13:30
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Mówisz o autorze, który napisał opracowanie "Kapitana Bomby" ;)
20-03-2009, 13:40
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Azgaroth się nie obraża. Niestety Uwe ma tyle pomysłów, że tekst trzeba by aktualizować przynajmniej raz na miesiąc :)
Albertino napisał(a):Nie ma to jak tracić czas na oglądanie tych dziełek Bolla, a potem jeszcze ich opisywanie.
To nie strata czasu tylko przygoda z kinem alternatywnym 8)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-03-2009, 14:07
Stały bywalec
Liczba postów: 10,330
Liczba wątków: 5
No oczywiście to jest twoje zdanie ;) Ja bym nie dał rady, więc nawet podziwiam, co nie zmienia tego, że to według mnie jest strata czasu, bo co kogo obchodzą jego dziełka (chyba, że jestem w błędzie i ma trylion zafascynowanych nim fanów). Ja widziałem maleńką część jego filmografii i mi wystarczy na całe życie :D
20-03-2009, 14:11
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,417
Liczba wątków: 67
DUX napisał(a):PS. Także przyłączam się do chóru zachwytu nad tekstem Ciuńka <OK>
a ja wbrew nurtowi - znaczy sam tekst w sobie fajny, ale czy nie za szybko? nie lepiej było przeczekać te parę miechów i cały film wziąść pod lupę, a nie tylko czołówkę? to takie moje spostrzeżenie - tym większe, że tekst zdaje się być wybrakowany, bo dam głowę, że niemal każde ujęcie jest czymś inspirowane, a o tym nie wspominasz (vide fragment ze zwłokami Sylwetki - deina na pewno powinna wiedzieć, co było inspiracją). Także wszystko fajnie, ale jak dla mnie się pospieszyliście z tym ;)
21-03-2009, 20:26
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Zacząłem czytać właśnie recenzję "Siedem Dusz" Pana P. Dobrzyńskiego i zastanawiam się, jak można w tak kretyński sposób zdradzić całość fabuły (która sama w sobie nie jest skomplikowana, ale szkoda odzierać ją z resztek tajemniczości). Wiem, że umiesczono ostrzeżenie, że recenzja może zdradzać elementy fabuły, ale to nie jest spoilerowanie, tylko zarzynanie treści filmu. Nie można było tego jakoś przemilczeć, mniej odkryć? Czy w recenzji tak istotne jest streszczenie obrazu? Strasznie mnie to rozdrażniło, bo od razu zalatuje straszną amatorszczyzną i chyba brakiem pomysłu na skonstruowanie szkieletu recenzji. Gdyby artykuł ten umiescić pod szyldem "Przemyślenia o filmie", to jakoś bym to przebolał, bo zaglądaliby tam ludzie, którzy dany obraz już widzieli i chcą się przekonać, co inni na jego temat myślą (tak zrobiłem na szczęście ja, bo inaczej chyba wysłałbym autorowi bombę w kopercie :p). Takie kwiatki, to mogą przechodzić na onecie czy filmwebie, gdzie wszyscy piszą jak chcą i co chcą. KMF zawsze prezentował jakiś poziom i jeśli już ktoś nawet popełnił taki artykuł, to niech fragment streszczający fabułę będzię oznaczony wielkimi, czerwonymi literami "SPOILER" tak, żeby czytelnik ominął streszczenie, a mógł przeczytać opinię i wrażenia jakie robi obraz. Recenzje mają oceniać, zachęcać lub odradzać wizytę w kinie.
Zaistniała sytuacja wnerwia mnie niemiłosiernie, bo w ten sposób zarżnięto mi przyjemność oglądania m.in. "Szóstego zmysłu". Nie róbcie takich rzeczy, bo przywodzi mi to na myśl ludzi, którzy po seansie nie mogą powstrzymać emocji i na gorąco piszą coś bez zastanowienia.
EDIT:
Właśnie dosedłem do następnego akapitu. Zabawne, że autor właśnie wspomina "Szósty zmysł". Czyżbym i ja posiadał taki?
EDIT2:
Argumentacja autora wydaje mi czasami niejasna: "pełno nielogiczności i bzdur". Gdzie, jak i dlaczego? Możnaby wskazać, co nie gra (oczywiście BEZ spoilerowania opisującego 3/4 fabyły).
A jeśli mogę teraz wejść w polemikę z autorem, to po prostu nie zgadzam się z nim. Film nie jest wybitny, jak już na łamach forum się wypowiadałem, rzeczywiście stosuje tanie chwyty, ale na tyle umiejętnie, aby poruszyć widza. W dzisiejszym kinie często widzimy takie tanie zagrania, ale rzadko odnoszą one zamierzony skutek, a często wręcz odwrotny, wywołując uśmieszek politowania na twarzy widza lub wręcz poczucie zażenowania. Przede wszystkim między bohaterami czuć chemię i tę chęmię umiejętnie wykorzystano.
Ponadto nie zgodzę się z opnią, iż "The Pursuit of Happyness" to film średni. To kolejny film wśród dzisiejszych produkcji, gdzie naprawdę przejęty byłem losami bohaterów i czułem ciężar spoczywający na barkach Willa Smitha. Chyba po prostu lubię styl tego reżysera (który wg. autora tekstu swojego stylu nie ma, a jest jedynie rzemieślnikiem; tradycyjnie nie zgodzę się, ale uszanuję opinię).
21-03-2009, 22:11
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ja tylko zapytam, jaki sens ma pisanie recenzji pełnych spojlerów? Dyskusja na temat filmu, analiza - ok, rozumiem. Ale recenzja? Przecież one z założenia są przeznaczone dla tych, co filmu jeszcze nie widzieli.
I jeszcze jedna rzecz o czołówce Watchmenów - wiedziałem, że skądś to znam. Mianowicie ostatnie ujęcie, czyli wystawa telewizorów która eksploduje. Tak samo zaczyna się Brasil Gilliama.
21-03-2009, 22:18
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Hmm, pytanie jak tu napisać recenzję tego filmu bez spoilerów. Bo recenzent musi napisać o czym film jest. Tylko że początek filmu to "Smith łazi od ludzia do ludzia i pyta się, czy są dobrzy, zaczyna mizdrzyć się do lali, a w międzyczasie serwuje wielce utrapioną minę". Żeby skapowac o co w "Siedmiu duszach" chodzi nie da się wspomnieć o większości spoilerów - bo by nie można było napisać nic. Ten film jakikolwiek sens łapie dopiero na ostatnie 35min. Fabuły jest tak mało, że nie da się stworzyć jej opisu, bo wychodzi całość...
21-03-2009, 23:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Spokojnie można napisać recenzję bez zdradzania fabuły. Jak ktoś nie potrafi - to może powinien jeszcze poćwiczyć "na sucho" przed publikowaniem.
21-03-2009, 23:23
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mefisto napisał(a):DUX napisał(a):PS. Także przyłączam się do chóru zachwytu nad tekstem Ciuńka <OK>
a ja wbrew nurtowi - znaczy sam tekst w sobie fajny, ale czy nie za szybko? nie lepiej było przeczekać te parę miechów i cały film wziąść pod lupę, a nie tylko czołówkę? to takie moje spostrzeżenie - tym większe, że tekst zdaje się być wybrakowany, bo dam głowę, że niemal każde ujęcie jest czymś inspirowane, a o tym nie wspominasz (vide fragment ze zwłokami Sylwetki - deina na pewno powinna wiedzieć, co było inspiracją). Także wszystko fajnie, ale jak dla mnie się pospieszyliście z tym ;)
Zgadzam się połowicznie - tekst poświęcony tylko czołówce to dobry pomysł, bo naprawdę jest w czym kopać... Ale właśnie: jest do odkopania więcej. Zamiast marudzenia proponowałabym dalsze wyciąganie inspiracji - jeśli zechce (a mam nadzieję, że owszem), Ciuniek zrobi aktualizację i może być naprawdę fajnie.
Jeszcze jedno: zdjęcie z kwiatem pochodzi z demonstracji z 22 października, a nie 21. Pierdoła, ale zawsze:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
22-03-2009, 00:49
Cyborg (podobno)
Liczba postów: 2,689
Liczba wątków: 12
Jakieś sprzeczne informacje dostaję: "The most lasting image from the last big march on the Pentagon, on October 21, 1967, survives in the collective memory as summing up an era." ;)
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."
22-03-2009, 08:42
Stały bywalec
Liczba postów: 4,277
Liczba wątków: 61
"Zakurzone filmy" - OTWARCIE NOWEGO DZIAŁU NA STRONIE KMF!
http://www.film.org.pl/zakurzone_filmy.html
Działem zajmują się: MEFISTO & PIWON
PS. Dział "Zakurzone filmy" w menu na stronie głównej występował będzie
pod nazwą ODKURZALNIA, gdyż "Zakurzone filmy" się nie zmieściły ;)
"It's alive!"
22-03-2009, 12:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie czaję "stopnia zapomnienia". Poza tym trochę za dużo informacji. Jeszcze tylko brakuje oceny kolorów, wpływu na populację pingwinów i zużycia taśmy filmowej. :)
22-03-2009, 12:03
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Ogólnie niezły pomysł (choć uwagi military'ego chyba słuszne), natomiast jeśli chodzi o teksty, to chyba jednak dałbym oddzielnie oryginalny, a oddzielnie polski. Na przykład obok siebie, jedno i drugie na pół szerokości strony. W ten sposób jest mało czytelnie, bo albo ktoś się musi wysilać, żeby omijać tłumaczenie, albo oryginał.
22-03-2009, 12:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No, ale zeby nie bylo, pomysl fajny i wykonanie z grubsza tez fajne, poza wymienionymi szczegolami.
22-03-2009, 12:12
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Aha, a jak Artemis pisała, że trzeba odkurzacze uruchomić i pisać o czym się akurat chce, to było wielkie halo, że nienawidzi nowości kinowych. Teraz nie mam czasu na czytanie, więc wypowiem się potem, ale inicjatywa jak najbardziej słuszna. No!
Inna sprawa, że Military ma rację - po co kolejny dział? To powinny być równoprawne teksty, chociaż jak widzę, mają trochę inną konstrukcję. Ale: co z tego?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
22-03-2009, 13:45
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,260
Liczba wątków: 4
Fajny pomysl, tak jak pisal Military nie bardzo wiadomo o co chodzi ze stopniem zapomnienia, przedstawcie to liczbowo lub legenda.
Za duzo tego wszystkiego i tekst wyglada przez to pstrokato:
Co, jak, kiedy, kto co? Mozna przedstawic w jednym punkcie, bez rozdrabniania sie.
Zabawa z pytaniami przypadkow mi sie nie podoba, ale to moje osobiste odczucie tj. zamiast punkt:o kim,o czy? Po prostu "Fabula"
"Stracony czas życia: 101 minut, czyli godzinka i 41 minutek."
Nie zdrabniajcie, bo wyglada to komicznie
"Łocena filmu: "
Plizzzz!
Ogolnie coraz bardziej podoba mi sie pomysl, powiem wiecej, cholernie mi sie podoba! Czy kolejny dzial potrzebny hmmm coraz wiecej tego, fakt.
Mozna wrzucac te teksty jako recki, promujac jake jako nowosc na stronie z dopiskiem odkurzalnia i nie dodajac nowego dzialu.
Z drugiej strony cos czuje, ze owa forma/pomysl zyska popularnosc i sila rzeczy zaluzy na dzial
Dirk porno-byczku troche mi plany zepsules, bo kupilem sobie ostatnio Animal House (stare wydanie gdzies przepadlo)
i mialem zamiar napisac recke, choc w sumie, to i tak napisze:)
P.S. Twórcy nigdy nie przekroczyli granicy dobrego smaku, choć żarty latają miejscami âbardzo niskoâ oraz "Co wrażliwszych może drażnić klozetowe momentami poczucie humoru" Nawet nie wiesz jak bardzo sie z tym nie zgadzam :P
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-03-2009, 13:56
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Legenda stopnia zapomnienia jest przecież na dole :)
Pomysł bardzo, bardzo dobry!
22-03-2009, 13:59
|