Kill Bill: Vol. 1 (2003) & Vol. 2 (2004)
#81
Mierzwiak napisał(a):Zobaczmy:

Według mnie Kill Bill jest zły bo nie jest taki jak Wściekłe psy.

Nie, to nie to, efekt wciąż jest ten sam:)

bardzo śmieszne. jakby mój cały pierwszy post był właśnie o tym.
tak czy siak, przekonałeś mnie: o kill billu albo dobrze, albo wcale.

DmooN napisał(a):Mam prośbę: podaj proszę przykład _dobrych_ albo (co się będziemy szczypać?) _znakomitych_ filmów w tej konwencji.

Natural Born Killers
Payback
Pulp Fiction
Jackie Brown
Reservoir Dogs

nawet House of 1000 Corpses czy Devil's Rejects Zombiego były lepsze.

Odpowiedz
#82
Mental napisał(a):jakby mój cały pierwszy post był właśnie o tym.
Twój pierwszy post nie był o tym. Ale częstotliwość z jaką ten tytuł padł w tym topicu przekroczyła pewne normy.

Mental napisał(a):przekonałeś mnie: o kill billu albo dobrze, albo wcale
Nie, to ty mnie przekonałeś: konwencja nie może być usprawiedliwieniem, bo każdy film podlega ocenie według tych samych kryteriów. Czytaj: zarówno Miami Vice jak i Naga broń oceniane są jako kino policyjneUśmiech

Mental napisał(a):Natural Born Killers
Payback
Pulp Fiction
Jackie Brown
Reservoir Dogs
Że niby to filmy w takiej samej konwencji co Kill Bill? Chyba żartujesz.

Odpowiedz
#83
Mierzwiak napisał(a):Że niby to filmy w takiej samej konwencji co Kill Bill? Chyba żartujesz.

nie, nie żartuje. to są filmy pomyślane według analogicznych reguł. i co masz na myśli, pisząc "konwencja" kill billa? nie ma czegoś takiego. jest jedynie tarantino, który kręci coraz gorsze i coraz bardziej pretensjonalne filmy.

Odpowiedz
#84
Mental napisał(a):czy kill billa można krytykować? --> jeśli można, to za co?

Za niespójność przedstawionego świata, za sztampowy, sztucznie rozwleczony scenariusz, za brak satysfakcjonującego rozwiązania akcji, za nudną drugą część...

ale nie za nawiązania do innych filmów, fakt że posługuje się taką czy inną stylistyką, że ma rozbudowane dialogi, i wreszcie za to, za co najbardziej go krytykujesz - za to, że nakręcił go Tarantino, a nawet że w ogóle powstał.

Gdyby nakręcił go jakiś inny gość, który dotąd robił klasyczne filmy bez nawiązań, pewnie nie miałbyś pretensji. Ale skoro to Tarantino, który robi takie właśnie pełne mrugnięć okiem filmy - Kill Bill jest bardzo zły.

Odpowiedz
#85
military, krótko: gadasz bzdury. urwałeś się jak filip z konopi. wkładasz mi do ust słowa, których nigdy nie wypowiedziałem, wszystko w dodatku przekręcając.

military napisał(a):Gdyby nakręcił go jakiś inny gość, który dotąd robił klasyczne filmy bez nawiązań, pewnie nie miałbyś pretensji.

gdybanie to nie moja dziedzina, więc sorry, nie ustosunkuje się.

Odpowiedz
#86
Mental napisał(a):to są filmy pomyślane według analogicznych reguł
Ale zupełnie inaczej traktujące świat i postacie (czytaj: poważnie, nawet jeśli okazjonalnie pojawiają się lżejsze, pastiszowe motywy). Powtórzę się: Kill Bill to żart. Uważasz że Payback jest żartem? Albo Wściekłe psy?

freak_outXP napisał(a):Mierzwiak, zaraz dojdziemy do tego, że Tarantino to Ed Wood i TROMA dla lewackich inteligentów. Proszę Cię...
Ty to powiedziałeś. Tak w ogóle to nie wiem o co ci chodzi i dlaczego kierujesz to zdanie do mnie.

Odpowiedz
#87
Mierzwiak napisał(a):Powtórzę się: Kill Bill to żart.

a więc jak ulał pasuje do topicu z sucharami.

Cytat:Uważasz że Payback jest żartem? Albo Wściekłe psy?

poczekaj... gibson uśmiecha się w finale do kamery? nie. a keitel? też nie. w takim razie to nie żart.

Odpowiedz
#88
Mierzwiak napisał(a):częstotliwość z jaką ten tytuł [Wściekłe Psy oczywiście - dop. JA :)]padł w tym topicu przekroczyła pewne normy.

problem w tym. że ten tytuł nie pada tutaj w kontekście "jezu, dlaczego on nie może nakręcić wściekłych psów 2", tylko "ok, zamierzam właśnie krytykować tarantino, a żeby nie było - potrafię docenić jego twórczość (i gdzieś tutaj pada tytuł). Ok, do rzeczy.. ". o tym filmie, my, hejterzy, wspominamy po to, żeby nie pojawił się z waszej strony argument typu "jezu, może po prostu nie lubisz tego reżysera".

ok, tyle z mojej strony, bijcie się dalej :)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#89
Mental, piszę co piszę, bo twoje zarzuty są z dupy wzięte. Według ciebie wadą jest sama idea filmu. To tak jakbyś krytykował Terminatora, bo tam są roboty i wojna, a ty nie lubisz filmów o robotach i wojnie. Podobnie KB - nie lubisz pastiszu starego kina, ale to nie jest dowód na to, że film jest zły. Podajesz argumenty: jest płaski, niepotrzebnie długi, nieśmieszny - ok, to są konkrety. Ale "film ma nawiązania, a aktorka mruga do kamery" to nie są żadne "za" ani "przeciw". Równie dobrze możesz napisać, że jest beznadziejnie, bo jest w nim dużo koloru żółtego.

Odpowiedz
#90
military napisał(a):Ale "film ma nawiązania, a aktorka mruga do kamery" to nie są żadne "za" ani "przeciw"

zacytuj moją wypowiedź, w której krytykuje tarantino za to, że robi nawiązania. przy okazji odpowiedz sobie, dlaczego nie krytykuje go za nawiązania w trzech pierwszych jego filmach, dlaczego uwielbiam payback oraz na wiele innych pytań, które powinieneś zadać, zanim wparowałeś tu jak burza bez przygotowania.

Odpowiedz
#91
"pretensjonalny reżyser, kręcący pretensjonalne filmy. reżyser, który tak uwierzył w swoją erudycyjność i otrzaskanie (...)"

A pretensjonalny jest bo? Bo ma nawiązania i długie dialogi.

Odpowiedz
#92
odpowiadasz za mnie? dobry jesteś.

Odpowiedz
#93
Military, bardzo dobrze to podsumowałeś.

Zarejestrowany, chyba rozumiem czego tak naprawdę byś oczekiwał w takiej konwencji. Kompozycji nie polegającej na zlepianiu zapożyczonych wątków w sposób bezpośredni, ale raczej "płynnej" dekonstrukcji. Takiej jaka czasem udaje się Shyamalanowi: zamiast konkretnych nawiązań stara się on uchwycić ducha "komentowanej" przez niego konwencji.

Ciepło?

Odpowiedz
#94
Mental: Nie, wnioskuję z twoich wypowiedzi. Przecież to, że nie powiedziałeś czegoś wprost, nie znaczy że to nie wynika z kontekstu. Przez pięć stron tematu jojczysz na to, jak to Tarantino zamiast robić swoje filmy, skleja ujęcia z filmów innych reżyserów, a teraz nagle ma się okazać, że jego cytowanie ci pasi?

Odpowiedz
#95
specjalnie dla ciebie i dla dmoona:

nie krytykuje taratino za to, co robi (żeby było śmieszniej, ja go za to cenie i szanuje), ale za to, jak robi.

cały ten topic jest właśnie o tym. CAŁY PIEPRZONY TOPIC.

Odpowiedz
#96
To inaczej: a jak MIAŁBY robić? Kill Bill miałby być poważnym dramatem sensacyjnym o... samurajskiej lasce? Tej fabuły jakoś sobie w inny sposób nie wyobrażam. A jeśli ją zmienić, to cały pogrzeb na nic, bo skoro film powstał jako duchowa kontynuacja hongkongńśnksniego (nie wiem jak to napisać) kina klasy B, to jego treść może być tylko taka.

Odpowiedz
#97
military napisał(a):To inaczej: a jak MIAŁBY robić? (...) skoro film powstał jako duchowa kontynuacja hongkongńśnksniego (nie wiem jak to napisać) kina klasy B, to jego treść może być tylko taka.

uwierz mi - pulp fiction powstało na zgliszczach większych szmatławców niż kino kopane z hong kongu. nie tylko azjaci mają monopol na filmowe szmiry. reszte sobie dośpiewaj albo... przeczytaj raz jeszcze posty freakouta i moje. tam stoi jak byk czarno na białym powód naszego jojczenia.

swoją drogą, może byś tak skrytykował kill billa za "niespójność przedstawionego świata"? zobaczysz, co się stanie. ja do krytyki wybrałem tylko te elementy składowe twórczości tarantino, które przewijają się przez wszystkie jego filmy. nie mogłem więc wspomnieć o "niespójności", gdyż pierwsze trzy dzieła QT są kurewsko spójne.

Odpowiedz
#98
Czekajczekajczekaj, Psy powstawały na kanwie większych szmir? A jakich? Bo jak dla mnie to jeden z bardziej oryginalnych filmów Tarantintina. Chcesz powiedzieć, że historia o krwawych skutkach nieudanego napadu na bank bierze się z jeszcze większego campu niż "Samurai Sword Girls in the Big City Jungle of Hell"? Podawaj tytuły!

Odpowiedz
#99
pulp fiction, military. nigdzie nie napisałem o psach. czy ty masz zaćme czy co?Uśmiech

Odpowiedz
No to Pulp Fiction. Uśmiech Dawaj tytuły. Uśmiech

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości