Pusty Dom - z jednej strony naprawdę ładna, klimatyczna opowieść, ale z drugiej też i nieziemsko irytująca, przede wszystkim dzięki głównemu bohaterowi i niezamierzonej śmieszności paru błaznów planu drugiego i kilku scen. I zwisa mi, że to ponoć wielkie, mistrzowskie dzieło, w którym każdy detal się liczy i wszystko zostało zaplanowane. Polecam umiarkowanie.
Fast Times at Ridgemont High - kiedyś widziałem, ale już nic nie pamiętałem. Miło sobie było przypomnieć, aczkolwiek pośród wszystkich amerykańskich filmów kumpelsko-szkolno-młodzieżowych ten jest najbardziej pusty. Właściwie zobaczyć można go z dwóch powodów: dla całej plejady gwiazd przewijających się tak na pierwszym planie, jak i w tle (znajdź wszystkich!); dla dwóch znanych lasi szpanującymi ładnym, młodym ciałkiem i piersiami w paru scenach. Reszta mocno, oj mocno się postarzała i praktycznie ani bawi, ani to odkrywcze, ani nic.
Fast Times at Ridgemont High - kiedyś widziałem, ale już nic nie pamiętałem. Miło sobie było przypomnieć, aczkolwiek pośród wszystkich amerykańskich filmów kumpelsko-szkolno-młodzieżowych ten jest najbardziej pusty. Właściwie zobaczyć można go z dwóch powodów: dla całej plejady gwiazd przewijających się tak na pierwszym planie, jak i w tle (znajdź wszystkich!); dla dwóch znanych lasi szpanującymi ładnym, młodym ciałkiem i piersiami w paru scenach. Reszta mocno, oj mocno się postarzała i praktycznie ani bawi, ani to odkrywcze, ani nic.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
28-04-2009, 01:11





