Niebo nad Berlinem (Wim Wenders)
#3
Film widziałem daaawno temu, w jakimś kinie studyjnym bodajże. Intelektualnahaha atmosfera sprzyjała seansowi, tak samo jak wino tuż przed i w trakcie 8) Podobało mi się. Pamiętam, że oglądałem bez znużenia, bo muzyka ładna, zdjęcia estetycznie zapodane, klimat lekko oniryczny drażniący ambitne podniebienia... Takie kino kontemplacyjne. Męczące? Jak najbardziej, ale to jednocześnie zmęczenie pozytywne, inspirujące. Ja tego typu nudę lubię.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
[] - simek - 27-04-2009, 11:04
[] - desjudi - 27-04-2009, 12:48
[] - jarod - 27-04-2009, 13:22
[] - desjudi - 27-04-2009, 13:52
[] - Mefisto - 27-04-2009, 16:40



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości