Nie jestem zwolennikiem wire dansingów, ale Kung Fu Hustle to zacny film, pełen odniesien do klasyków gatunku, a także całej możliwej kinematografii. Choć potyczki całkowicie odrealnione, są nakręcone świetnie, pomysłowo i z widoczną pasją. Można nie łykać konwencji, ale to nie jest zła scena w żadnym tego słowa znaczeniu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
07-05-2009, 09:51





