Jakuzzi napisał(a):Ja od pewnego czasu zastanawiam sie, czy w kinie w XXI wieku pojawi sie cos, co zdola przelicytowac choc jedno z kilku wielkich osiagniec HBO.
ja natomiast zastanawiam się nad czymś innym. albo nie tyle zastanawiam, co po prostu mam ogólnie mega wielki problem. pisałem o tym przy okazji spuszczania się na six feet under. seriale HBO są tak dobre, że gdy kończę je oglądać i potem przesiadam się na jakiś długi metraż, od razu dostrzegam przepaść, bo wychodzi na to, że 90% długometrażowych fabuł to żałość.
jeśli kiedykolwiek będę ciepło wspominał początek nowego stulecia, to zasadniczo tylko dzięki zaangażowaniu HBO. w międzyczasie było naturalnie parę kapitalnych filmów, które na amen weszły do mojego kanonu, ale jeśli położyć na szali rozczarowania i zachwyty, to rozczarowania zdecydowanie przeważają. na szczęście rok 2009 ma okazje poprawić statystyki w tym względzie.
23-06-2009, 01:27






