Jakuzzi napisał(a):Zjawisko to nurtuje mnie od kilku dobrych lat. A jak slysze tekst w stylu: "to tylko film rozrywkowy, Bergmana sie zpodziewales?" to krew mnie zalewa.Można powiedzieć, że w zwolennikach tego typu filmów wytworzył się określony mechanizm obronny. Zupełnie jakby wiedzieli jakie dno miłują (a przynajmniej część zdaje sobie z tego sprawę) i bronią się przed tym "argumentami", z którymi nie sposób przecież dyskutować. Wspominane tu wielokrotnie to tylko rozrywka i przywołany przez ciebie Bergman, chociaż częste jest również zwyczajne jak się nie podoba to oglądaj dramaty psychologiczne z którym spotkałem się wielokrotnie. "Jaki film, taki poziom intelektualny jego obrońców" chciałoby się powiedzieć.
Ciekawa dyskusja, więc z góry przepraszam że sprowadzę ją na nieco niższy poziom tym co za chwilę napiszę:
O gustach się nie dyskutuje - ach ileż razy padało to zdanie, przypominam sobie nawet jak sam go używałem, z czego chce mi się teraz śmiać. Oceniamy czyjś gust muzyczny, krytykujemy za to jak się ubiera, ale nie możemy skwitować gustu filmowego? Dlatego niniejszym zdobywam ten ostatni bastion i oznajmiam - każdy kto podnieca się tylko rozrywką pokroju TF2 ma w moich oczach po prostu zły gust. Tak, napisałem to i czuję się z tym świetnie.
Cytaty z filmwebu:
Nie pojmuje jak film ze wszech miar zdystansowany, rozrywkowy jest besztany przez "znafców" za to, że nie jest ambitnym dziełem równym Felliniemu.
najsmieszniejsze i najzalosniejsze sa te ludzki, fani kina alternatywnego, ambitnych produkcji, ktorzy ida na film rozrywkowy, tylko po to zeby wypisywac pozniej swoje bzdety jaki to film nie orginalny i wogole, do dupy, nie to co oni koneserzy zwykli ogladac. Tylko te "ynteligenty" zapominaja ze takie glupkowate filmy robi sie po to zeby czlowiek mogl sie oderwac na chwile od codziennego zycia i bez stresu, na luzie dobrze sie bawic przy filmie
30-06-2009, 07:11





