"Milczenie owiec">"Siedem" - tak zagłosowałem, jesli kogoś to interesuje. Najbardziej sugestywny i wnikliwy portret psychopatycznego mordercy, a zarazem kapitalna przypowieść o złu rozpisana nie na dwie, jak to się zwykło uważać, ale na cztery osoby: panią Agent, pana strasznego psychopatę (którego, moim zdaniem, niesłusznie postrzegacie jako "komiksową" - dla mnie jest to bardziej nawet niemiecki ekspresjonizm heh), jego nemezis doktora Fredericka Chiltona oraz Buffalo Billa, o którego przeszłości i motywach wiemy tak naprawdę nic, choć w kontekście całego filmu możemy się domyślać.
13-07-2009, 16:48





