Vanilla Sky & Almost Famous - albumy z muzyką do dwóch filmów Camerona Crowe. Świetnie dobrane piosenki, ale nie ma co się dziwić, w końcu reżyser był redaktorem w magazynie The Rolling Stone. Facet ma gust podobny do mojego, dlatego tak chętnie wracam do jego OST :)
Pulp Fiction - najfajniejszy soundtrack Tarantino, "Girl, You'll Be A Woman Soon" to moja piosenka filmowa nr 1
Lost in Translation - kocham ten film i kocham tą muzyke, szczególnie dwie piosenki które otwierają i zamykają LiT: "Girls" i "Just like honey". Dzieli je dwadzieścia lat różnicy, ale stylistycznie są do siebie podobne i bardzo zgrabnie spinają całą historie.
Matrix - z przyjemnością wracam do każdej płytki zarówno z piosenkami jak i muzyką ilustrujacą tą trylogie. Mój faworyt to "Wake up" zespołu Rage Against the Machine.
Garden State - soundtrack jest najmocniejszym punktem tego filmu, doskonale dobrany zestaw.
The Virgin Suicides - drugi bardzo dobry OST pochodzący z filmu Sofii Coppoli. Uwielbiam AIR, ich utwory świetnie ilustrują ten film i jeszcze bardziej podkreślaja jego oniryczny klimat.
Forrest Gump - motyw przewodni Silverstriego jest piękny, poza tym dużo tu pieczołowicie dobranych piosenek, które reprezentują kilka dekad amerykańskiej muzyki rozrywkowej.
Donnie Darko - momentami wręcz psychodeliczna muzyka Michaela Andrewsa i hiciory z lat osiemdziesiątych. Nowa wersja "Mad World" jest zdecydowanie lepsza od tej wykonywanej przez Tears For Fears.
Kill Bill vol. 1&2 - piosenki z pierwszej części lubie sluchać ogladając film, natomiast te z vol.2 jeszcze długo będą gościć w moim odtwarzaczu :)
Jeszcze wspomne o Johnie Williamsie. Stworzył fenomenalne soundtracki do "Star Wars", poza tym uwielbiam jego OST z "A.I." oraz "Harrego Pottera i więźnia Azkabanu".
Pulp Fiction - najfajniejszy soundtrack Tarantino, "Girl, You'll Be A Woman Soon" to moja piosenka filmowa nr 1
Lost in Translation - kocham ten film i kocham tą muzyke, szczególnie dwie piosenki które otwierają i zamykają LiT: "Girls" i "Just like honey". Dzieli je dwadzieścia lat różnicy, ale stylistycznie są do siebie podobne i bardzo zgrabnie spinają całą historie.
Matrix - z przyjemnością wracam do każdej płytki zarówno z piosenkami jak i muzyką ilustrujacą tą trylogie. Mój faworyt to "Wake up" zespołu Rage Against the Machine.
Garden State - soundtrack jest najmocniejszym punktem tego filmu, doskonale dobrany zestaw.
The Virgin Suicides - drugi bardzo dobry OST pochodzący z filmu Sofii Coppoli. Uwielbiam AIR, ich utwory świetnie ilustrują ten film i jeszcze bardziej podkreślaja jego oniryczny klimat.
Forrest Gump - motyw przewodni Silverstriego jest piękny, poza tym dużo tu pieczołowicie dobranych piosenek, które reprezentują kilka dekad amerykańskiej muzyki rozrywkowej.
Donnie Darko - momentami wręcz psychodeliczna muzyka Michaela Andrewsa i hiciory z lat osiemdziesiątych. Nowa wersja "Mad World" jest zdecydowanie lepsza od tej wykonywanej przez Tears For Fears.
Kill Bill vol. 1&2 - piosenki z pierwszej części lubie sluchać ogladając film, natomiast te z vol.2 jeszcze długo będą gościć w moim odtwarzaczu :)
Jeszcze wspomne o Johnie Williamsie. Stworzył fenomenalne soundtracki do "Star Wars", poza tym uwielbiam jego OST z "A.I." oraz "Harrego Pottera i więźnia Azkabanu".
27-05-2005, 16:01






