Paszczak napisał(a):Hmmm, dla mnie jego przemiana miała charakter właśnie emocjonalny, polegała na nagłym przebudzeniu się w jego zimnym, szpiclowym sercu niespodziewanej wrażliwości. A wszystko to dzięki obserwacji, jacy to ci ciemiężeni przez system są szlachetni i uczuciowi. Piszesz o uzyskaniu przez niego świadomości, ale dla mnie jego reakcja pozostaje czysto emocjonalna, nieskażona jakąś głębszą, intelektualną refleksją. Wtedy wydało mi się to strasznie infantylne. Może faktycznie trzeba odświeżyć sobie ten film, ale obawiam się, że przez te lata mój poziom cynizmu raczej wzrósl, niż zmalał.
Nie wiem, w jaki sposób rozdzielasz te dwie rzeczy, znaczy świadomość pewnych faktów i związane z nimi emocje. Zwykły ogląd i poglad na to, jak myslą ludzie pozwala wysnuć wniosek, że najpierw następuje spostrzeżenie dot. faktów, a później reakcja emocjonalna. Oczywiście, nie zawsze, bo nie wszystkie fakty są tego typu, ale akurat te z filmu mieściły się w tej kategorii. To, że dostrzegł "jacy to ci ciemiężeni przez system są szlachetni i uczuciowi" także. Na przemiane złożyło się parę spraw, ale nie sądzę żeby bohater zareagował tak samo, gdyby myslał, że działa w imię idei, doktryny, bezpieczeństwa publicznego itp. Oczywiście można się doczepić do tego, że był to agent z całkiem niezłym stażem i jesli w NRD było tak źle, jak to przedstawiono, to musiał mieć do czynienia z podobnymi sytuacjami już wcześniej. Przymykam jednak na to oko. Sam napisałeś, że prawda ekranu, to jedno, a prawdziwe życie - drugie. Zamykam więc rozważania w obrębie dramatu. Poza tym, nie widzę w tej roli młodszego aktora. Ulrich Muhe poradził sobie doskonale.
31-07-2009, 00:41





