Najgorszy jest lektor - bo zagłusza muzykę i głosy aktorów, choć takiego Tomasza Knapika mogę słuchać bez przerwy, szczególnie w jakichś humorystycznych programach. Dubbing jest o tyle lepszy, że przy nim uchowa się ścieżka dźwiękowa. A napisy to już orgazm i full wypas.
26-06-2006, 12:00






