Snuffer napisał(a):Oczywiście wykorzystałbym też te umiejętności do pomocy innym
serio?
ja pewnie też:) ale najpierw - przez dwa miechy - robiłbym same najgorsze rzeczy. potem z nudów przerzuciłbym się na czynienia dobra. jeden warunek: musiałbym mieć pewność, że pętla czasowa, w którą wpadłem, potrwa tyle i tyle, bo nie chciałbym w poniedziałek torturować faceta od ubezpieczeń, a we wtorek... jechać do san quentin na dożywotnią odsiadkę:)
jarod napisał(a):Murray nigdy nie był pewien, czy następnego dnia czas nie ruszy w końcu do przodu. Dlatego też starał się nie przeginać.
w rzeczy samej tak było.
jarod napisał(a):Byłem pewien, że zaraz tu Mental wyskoczy z Hallow Manem.
już nie gadaj, że byłeś pewien:)
[ Dodano: Sob Sie 15, 2009 19:32 ]
inna sprawa: cała ta draka czasowa, która spotkała biednego billa muraya, to według mnie najcięższe gówno, w jakie można wdepnąć. gdybym miał żyć ze świadomością, że do końca świata pozostał mi do przeżywania ten jeden jedyny dzień, to bym chyba... nie wiem - osrał się z rozpaczy.
15-08-2009, 18:23






