O, a jednak przypomniałem sobie wzruszającą scenę (będą SPOJLERY). To ta z Patrioty, w której ci źli Angole zamykają w kościele żonę Heatha Ledgera i innych ludzi. Bardzo sugestywna, poruszająca scena. No i później cały szereg podobnych: reakcja Heatha na śmierć żony, jego śmierć... Ogólnie Patriota to jak dla mnie idealny film i często się na nim wzruszałem. :)
30-06-2006, 09:01






