Mental napisał(a):odcinek, o którym tu mowa (Irrestible), ma swoją kontynuację bodaj w sezonie siódmym. w finale tegoż epizodu leci kapitalna muza. swego czasu był taki okres, że słuchałem jej non-stop przez kilka dni z rzędu.
obydwa epizody trzymają rzecz jasna poziom najlepszego x-files.
Irresistible z 2 serii i Orison z 7 to jedne z najlepszych standalonów. Choć tak można powiedzieć o prawie każdym odcinku w którym pierwsze skrzypce gra Anderson.
Irresistible to dla mnie taka przymiarka Cartera do serialu Millennium. Z tego co pamiętam to jest jeden z ulubionych epizodów Cartera jak i Anderson.
A Orison jest naprawdę świetny, ale ostatnie 15 minut, od momentu powrotu Scully do domu, to po prostu arcydzieło. Nie chcę spoilerować, tylko powiem, że to co się stało w tym epizodzie, to można porównać do finału filmu "Siedem" (przy zachowaniu odpowiednich proporcji oczywiście). Przyznam, że nie spodziewałem się, iż ekipa XF odważy sie na taki krok. Piosenka naprawdę super, ale i muza Snowa w końcówce niesamowita. Orison to jedyny odcinek napisany przez najlepszego scenarzystę serialu Millennium, który nie pracował wcześniej przy XF.
[ Dodano: Czw Paź 01, 2009 15:21 ]
Artemis napisał(a):Napewno dojrzewa z klasą, szkoda, że jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, by dla niej dużą, dobrą rolę napisać - jest teraz w fatalnym dla kobiet wieku
Nawet jeśli by ktoś napisał specjalnie dla niej dobrą duża rolę, to wcale nie jest powiedziane żeby w nim zagrała. Było pare projektów, w których miała zagrać ale zrezygnowała z nich (akurat jak chcę podać przykłady, to zapomniałem tytuły). Woli siedzieć w Anglii, wychowywać dzieci i występować w teatrze oraz niskobudżetowych angielskich produkcjach.
Najlepsze role obok Scully zagrała w filmie House of Mirth i miniserialu Bleak House. Jest świetna w rolach kostiumowych. Dobrze wypadła też w słabym Straighteads.
I taka ciekawostka, najprawdopodobniej zagra w telewizyjnej adaptacji Moby Dicka, w roli żony kapitana Ahaba (a wiadomo jak Scully nazywała ojca).
01-10-2009, 14:53





