Przecież to właściwie sitcom. Z jakiej paki oczekujecie od niego, żeby był innym rodzajem serialu, niż chce być (Californication i Weeds to dramedie, nota bene)? Jest luźne, wesołe i pozytywne. Brak motywu przewodniego? Matka wychowująca syna próbuje ponownie się umawiać. Na serial komediowy wystarczy. To, że szczerze widzowi mówi, iż matka lubi seks nie znaczy, że musimy oglądać od razu sceny jak z Californication. ;)
08-10-2009, 17:37





