Ghost Rider - nie wiem czy warto się chwalić że obejrzałem, ale może ostrzegę o żenującym poziomie tego filmu.
Fabuła "kopiuj/wklej film o komiksowym bohaterze" dodatkowo są tu takie nieścisłości fabularne że nawet jak na komiksową adaptację razi po oczach, postaci napisane w żenujący sposób, główny bohater kompletnie nie wzbudza emocji, dodatkowo Johnny Blaze i Ghost Rider żyją zupełnie osobnym życiem nie mają żadnym wspólnych cech. Przeciwnicy głównego bohatera to najbardziej żenujący bad guye jakich widziałem (no chyba tylko Strach na Wróble w "Batman Begins im dorównuje), kompletnie zero charyzmy i pokonanie ich przez Ghost Ridera było tak proste że trudno ich w ogóle nazwać przeciwnikami. O infantylnej postaci ukochanej Johnnego Blaza szkoda słów, mentor Blaza to już indywiduum mentorstwa w nim zero, niczego nie uczy głównego bohatera, a jego fabularne istnienie to gwałt na inteligencji. Skoro postaci były słabe to o aktorach (Cage, Mendes, Fonda, Elliott) szkoda się wypowiadać, chałtura za grubą kasę. Nawet technicznie film jest słaby, efekty specjalne na bardzo średnim poziomie, muzyka może i tam jakaś była, ale kto to pamięta.
Chodzą plotki o drugiej części...ciekawe jak nisko jest dno?
Fabuła "kopiuj/wklej film o komiksowym bohaterze" dodatkowo są tu takie nieścisłości fabularne że nawet jak na komiksową adaptację razi po oczach, postaci napisane w żenujący sposób, główny bohater kompletnie nie wzbudza emocji, dodatkowo Johnny Blaze i Ghost Rider żyją zupełnie osobnym życiem nie mają żadnym wspólnych cech. Przeciwnicy głównego bohatera to najbardziej żenujący bad guye jakich widziałem (no chyba tylko Strach na Wróble w "Batman Begins im dorównuje), kompletnie zero charyzmy i pokonanie ich przez Ghost Ridera było tak proste że trudno ich w ogóle nazwać przeciwnikami. O infantylnej postaci ukochanej Johnnego Blaza szkoda słów, mentor Blaza to już indywiduum mentorstwa w nim zero, niczego nie uczy głównego bohatera, a jego fabularne istnienie to gwałt na inteligencji. Skoro postaci były słabe to o aktorach (Cage, Mendes, Fonda, Elliott) szkoda się wypowiadać, chałtura za grubą kasę. Nawet technicznie film jest słaby, efekty specjalne na bardzo średnim poziomie, muzyka może i tam jakaś była, ale kto to pamięta.
Chodzą plotki o drugiej części...ciekawe jak nisko jest dno?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
27-10-2009, 11:14





