Ghost Rider - oj słabiutko, słabiutko. Komiksu nie czytałem nigdy, szczerze to w ogóle nie miałem pojęcia, że istnieje taki "superhero" (?), więc uznałem, że obejrzę jako ciekawostkę. Fabuła marna, efekty tak słabe, że zakrawają o kpinę. Aktorstwa brak, ale na Mendez zawsze fajnie popatrzeć ;), główny bohater nijaki zarówno jako mega sztuczny piekielny jeździec, a także jako zupełnie nijaki Blaze. Mefistofeles śmieszny, pozostałe demony zupełnie pozbawione charakteru i mało intrygujące. Poziom trzymała momentami muzyka, ale to stanowczo za mało.
3/10
Johnny Mnemonic - wielu uważa, że syf, a dla mnie całkiem dobry film. Ciekawa fabuła, nieźle nakreśleni bohaterowie, oryginalna wizja świata przyszłości, a do tego efekty, które nieźle wpasowują się w klimat tej opowieści. Dobre aktorstwo, a jeżeli chodzi o Keanu to nawet bardzo dobre. W 1995 roku w jego drewnianym organizmie krążył jeszcze jakieś soki. Dopiero później całkowicie stwardniał. Do połowy obraz jest świetny i wciągający, niestety później zabrakło chyba kasy i pomysłu, nie mniej mam do tego filmu niesamowity sentyment i to podnosi ocenę.
6.5/10
3/10
Johnny Mnemonic - wielu uważa, że syf, a dla mnie całkiem dobry film. Ciekawa fabuła, nieźle nakreśleni bohaterowie, oryginalna wizja świata przyszłości, a do tego efekty, które nieźle wpasowują się w klimat tej opowieści. Dobre aktorstwo, a jeżeli chodzi o Keanu to nawet bardzo dobre. W 1995 roku w jego drewnianym organizmie krążył jeszcze jakieś soki. Dopiero później całkowicie stwardniał. Do połowy obraz jest świetny i wciągający, niestety później zabrakło chyba kasy i pomysłu, nie mniej mam do tego filmu niesamowity sentyment i to podnosi ocenę.
6.5/10
27-10-2009, 15:32





