Czy ja wiem, fabuła baśni jest jednak przeważnie banalna. Rozbudza gdy jest opowiadana, urzeka atmosferą niezwykłości. Jakoś tego nie kupuję jako snu. Tutaj, u Argento, jak jest krew, to jest jaskrawo czerwona, jak mord to też przerysowany, zupełnie jak u opowiadającego jakieś niesamowite historię, który pozwala sobie lekko pofantazjować.
I wszystko to bardzo mi się podoba, widzę w tym bardziej taką opowiadaną baśń, trochę przerysowaną ale to dodaje smaku. Plus ta muzyka i kolorystyka... Zwłaszcza, że u Argento (a widziałem jeszcze Deep red to lubi się pojawiać wątek detektywistyczny, że bohater docieka co i jak. Pasuje mi to właśnie na taką opowieść, bardziej niż na sen. Bardziej, więc trochę jakby ma ze snu:)
I wszystko to bardzo mi się podoba, widzę w tym bardziej taką opowiadaną baśń, trochę przerysowaną ale to dodaje smaku. Plus ta muzyka i kolorystyka... Zwłaszcza, że u Argento (a widziałem jeszcze Deep red to lubi się pojawiać wątek detektywistyczny, że bohater docieka co i jak. Pasuje mi to właśnie na taką opowieść, bardziej niż na sen. Bardziej, więc trochę jakby ma ze snu:)
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
31-10-2009, 13:05





