![[Obrazek: B0009J2QEU.02.LZZZZZZZ.jpg]](http://images-eu.amazon.com/images/P/B0009J2QEU.02.LZZZZZZZ.jpg)
Zainteresowalem sie tym tytulem buszujac na oficjalnej stronie seriali HBO. Szukajac 'glebiej' trafilem na roznych stronach na same pochlebne opinie dotyczace tej produkcji ( Uzytkownicy IMDB w liczbie 1700 z okladem wystawili filmowi srednia ocene powyzej 9 punktow na 10 mozliwych). Nie pozostalo wiec nic innego jak tylko 'zaopatrzyc sie' w ten tytul ( mam 2 z 3 powstalych sezonow) i samemu sprawdzic czy i mnie przypadnie on do gustu. Opowiadana historia ma miejsce w oklolicach 1870 roku w miasteczku Deadwood na wyjatkowo Dzikim Zachodzie. Miasteczko bez strozow prawa i sedziow, na krancu jakielkolwiek cywilizacji, sciaga wszelkiej masci ludzi. Poszukiwaczy zlota, awanturnikow, typow spod najciemniejszej gwiazdy ale tez poszukiwaczy przygod czy uczciwych zjadaczy chleba szukajacych lepszego jutra w tym zlym miescie. Mamy tu zarowno autentyczne postacie z historii Dzikiego Zachodu jaki i bohaterow zupelnie fikcyjnych. Krotki opis znaleziony na filmwebie:
"Deadwood to legendarna, wyjęta spod prawa osada na Dzikim Zachodzie. Ten pionierski przyczółek przyciąga nie tylko poszukiwaczy złota, ale i rzeszę barwnych postaci, które toczą okrutną walkę o władzę i majątek. Losy autentycznych postaci splatają się z historiami fikcyjnych bohaterów, tworząc epicki moralitet. W leżącym na ziemiach Siuksów Deadwood króluje przemoc i bezprawie.
Bohaterami serialu są przestępcy, byli żołnierze i najemnicy, przedsiębiorcy, chińscy robotnicy, kobiety lekkich obyczajów i rewolwerowcy. W miasteczku osiedlają się: były prawnik Seth Bullock (Timothy Olyphant), legendarny rewolwerowiec i zwiadowca Wild Bill Hickok (Keith Carradine) oraz machiaweliczny właściciel salonu Al Swearengen (Ian McShane). Poruszając poważne tematy wplecione w zaskakujące wątki, serial "Deadwood" w przewrotny sposób bawi się konwencją westernu."
Jesli ktos nie opuscil zadnego odcinka ' Doktor Quinn" i liczy, ze ta saga bedzie w podobnym tonie to stanowczo odradzam sieganie po ten serial. To nie optymistyczna bajeczka z happy endem. To meskie, brudne, wulgarne i brutalne kino. Wierze, ze swiat wykreowany przez autorow serii nie mija sie zasadniczo z rzeczywistym obrazem zachodu stanow u schylku 19 wieku. Tania whisky, brud za paznokciami, kurwy z syfilisem, sedzia-gnat, nieogolone mordy z zoltymi zebami, tony przeklenstw czy swinie karmione trupami to jedne z licznych atrakcji serialu. Ale nie one stanowia o jego sile. Przede wszystkim wciagajaca i nie naciagana fabula, swiatne (podobnie jak w Rzymie) aktorstwo i klasowa robota ekipy, poczawszy od scenografow, kostiumologow skonczywszy na snenariuszu i rezyserii). Dodatkowym atutem jest pare znanych twarzy, ktore pewnie kazdemu kinomaniakowi przewinely sie przed oczami:
![[Obrazek: los_ins2.jpg]](http://www.filmski.net/slike/slike/news02/16/los_ins2.jpg)
![[Obrazek: jones.jpg]](http://www.80s.com/saveferris/images/cast/jones.jpg)
Goraco polecam fanom westernow i dobrych seriali.
make war. love is overrated
19-07-2006, 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2019, 20:03 przez Mierzwiak.)






