Włączyłam sobie dziś ten film z nadzieją, że nieźle się wystraszę i spędzę noc przy zapalonym świetle. Nic z tych rzeczy. Film jest po prostu n u d n y. Przez 70% czasu projekcji strasznie odbywa się na zasadzie, że coś stuknie a potem stuka coraz głośniej i głośniej. Pod koniec jest już nieco lepiej... demon nawet wymawia (wow) imię uciemiężonej bohaterki... jednak to za mało. Marność. 4/10
PS: kto się na tym filmie bał ten mięczak. ;)
PS: kto się na tym filmie bał ten mięczak. ;)
06-11-2009, 22:39





