Azgaroth napisał(a):Dodano też kilka świetnych postaci jak Mira Armstrong czy May Chang w duecie z miniaturką pandy.
Heh dodano-nie dodano... Po prostu w FMA jeszcze manga nie doszła do tego momentu.
Ja mam duży zgryz, bo w oczywisty sposób manga miała lepszą, kompletną i spójną fabułę. I FMA:B mocno na tym zyskuje. Z drugiej strony FMA urywał jajca muzyką i miał kilka kozackich scen - szczególnie
No i jeszcze wokal Mustanga w pierwotnej wersji był lepszy.
Jak dla mnie optymalne rozwiązanie to czytanie mangi z OSTami z pierwszej serii lecącymi z głośników.
10-12-2010, 23:58

Spoiler




