wtedy pogadamy o czym? o tym, że Verbinski chciałby kręcić Bioshocka za $200 mln, a Cronenberg za sume trzykrotnie mniejsza? i byłyby to dwa różne filmy - z tą różnica, że Cronenberga lepszy w każdym aspekcie? o tym chcesz pogadać?
albo jesteś tak zaczadzony blockbusterami, albo nie myślisz o tym, co piszesz. nigdzie słowem nie wspomniałem o zmienianiu miejsca akcji. chodzi mi jedynie o to, że w dawnych dobrych czasach klimat budowało poprzez niepokazywanie pewnych rzeczy. że znajdujesz się w podwodnym mieście można zasugerować na milion sposób: przeciekający sufit, odgłos wyginanych pod naporem ciśnienia zbrojeń, szyby, przez które widać to, co na zewnątrz, wilgoć... ale nie - dzisiaj muszą być oczojebne rendery za sto milionów.
na szczęście nie Jackson ten film reżyserował.
Mierzwiak napisał(a):Rozwiń myśl bo nie rozumiem. Bioshock = podwodne miasto Rapture, to jest rdzeń fabuły. Chcesz je wyjebać żeby obniżyć koszty?
albo jesteś tak zaczadzony blockbusterami, albo nie myślisz o tym, co piszesz. nigdzie słowem nie wspomniałem o zmienianiu miejsca akcji. chodzi mi jedynie o to, że w dawnych dobrych czasach klimat budowało poprzez niepokazywanie pewnych rzeczy. że znajdujesz się w podwodnym mieście można zasugerować na milion sposób: przeciekający sufit, odgłos wyginanych pod naporem ciśnienia zbrojeń, szyby, przez które widać to, co na zewnątrz, wilgoć... ale nie - dzisiaj muszą być oczojebne rendery za sto milionów.
Mierzwiak napisał(a):gdyby nie Jackson nie dostalibyśmy District 9
na szczęście nie Jackson ten film reżyserował.
19-12-2009, 16:32






