Phil napisał(a):Moim zdaniem Michaś biorąc się za TFy mógł wybrać jedną z 3 dróg:
a) zrobić to na poważnie. Z pełną epą i klimatem. Słowem pójść w Camerona,
b) zrobić fajne, inteligentne kino przygodowe,
c) uwypuklić wszystkie wady współczesnego kina rozrywkowego w jednym filmie.
Niestety według mnie żadna z tych opcji (no może "c") w przypadku "Transformerów" nie jest możliwa. Nie zapominajmy, że to film o walczących ze sobą ogromnych robotach. Dlatego też wszelkie próby robienia tego na poważnie, czy też inteligentnie są dla mnie z góry skazane na porażkę. Zbyt poważnie, zbyt inteligentnie, wyjdzie po prostu śmiesznie.
Dlatego też uważam, że "jedynka" była dobrym filmem, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Po prostu patrzyło się na ten film z przymrużeniem oka, a dostawało się całkiem dobrą rozrywkę.
Dla mnie najważniejszą rzecz jaką trzeba w "trójce" zrobić to zrezygnować z tego "specyficznego poczucia humoru" jakie Bay zaserwował w "dwójce". Szczerze to może i "dwójką" ze swoją dziwaczną "fabułą" nie byłaby taka zła, gdyby nie ten miejscami naprawdę żenujący dowcip. Jeżeli nad tym punktem Bay popracuje to już otrzymamy lepszy film od "Revenge of the Fallen".
Przynajmniej takie jest moje zdanie.
26-12-2009, 21:59





