Ja pierdolę, za przeproszeniem, koleś! Jak nie zaznaczam w co drugim zdaniu że coś jest tak a tak "moim zdaniem", to źle, bo piszę jakby to była prawda objawiona. Jak zaznaczam co drugie zdanie to też źle, bo człowiek-onet nie ma z czym dyskutować. No to, kurna, nie dyskutuj tylko zamilknij, lepsze to niż obrażanie kogoś! Ja przynajmniej przytoczyłem jakieś argumenty dlaczego mi się nie podoba kostium itp., a ty? "A ja nie". WIEM że ty nie, powtarzasz to w każdym poście. I co z tego? Ja z tobą nie dyskutuję, to wy macie mi za złe że nie lubię tego filmu. Więc uzasadniam dlaczego nie lubię, żebyście nie mieli mi za złe. Ale macie mi za złe że uzasadniam, bo "wy nie". A idźcie w przysłowiowy chuj.
07-06-2007, 13:11






