W ostatnich latach często się zdarzało, że Oscarem wyróżniono inny film niż ten, który otrzymał Złoty Glob (w latach 2005-08 czyli za lata 2004-07). Mam nadzieję, że w tym roku też tak będzie i Oscara zdobędą "Bękarty wojny", a za reżyserię - Tarantino. "Avatara" jeszcze nie widziałem, bo filmy sci-fi mi się już znudziły, nie wierzę jednak by Cameron zrobił zły film, bo od czasu "Terminatora" zawsze zaskakiwał świetnymi pomysłami. Ale już ma kilka Oscarów za "Titanica", więc wolałbym aby tym razem triumfował Tarantino. Może się jednak sprawdzić przysłowie "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta" i nagrodę może zgarnąć np. była żona Camerona Kathryn Bigelow za "The Hurt Locker" - gdyby tak się stało byłaby pierwszą kobietą wyróżnioną Oscarem za reżyserię.
Fajnie, że Hall i Lithgow zdobyli nagrody. Szkoda jednak, że nie nagrodzono aktorek z serialu "Damages" (Glenn Close i Rose Byrne).
Michael Giacchino z całą pewnością zasłużył na nagrodę za świetną muzykę do "Odlotu" i mam nadzieję, że Oscara też dostanie. Jeśli chodzi o piosenki to bardziej mi się podoba utwór Paula McCartneya niż ten, który dostał nagrodę.
Fajnie, że Hall i Lithgow zdobyli nagrody. Szkoda jednak, że nie nagrodzono aktorek z serialu "Damages" (Glenn Close i Rose Byrne).
Michael Giacchino z całą pewnością zasłużył na nagrodę za świetną muzykę do "Odlotu" i mam nadzieję, że Oscara też dostanie. Jeśli chodzi o piosenki to bardziej mi się podoba utwór Paula McCartneya niż ten, który dostał nagrodę.
19-01-2010, 19:30





