Cytat:a jakie nagrody coś dla ciebie znaczą?
W sumie to trudno mi napisać :???: Lubię Saturny, gdyż tam często wygrywają i nominowane są filmy gatunkowo, które lubię, ale i im zdarzają się niezłe pomyłki. W sumie to jakoś nigdy nie kieruję się nagrodami jako wyznacznikiem jakości filmu. Po prostu powstrzymuję się od stwierdzeń w stylu: "Ten film dostał Oscara, a więc jest dobry". Oglądać, oglądam ten nagrody, ale filmy oceniam wedle własnego, może nie zawsze dobrego, gustu.
Cytat:dla mnie oskary też nie są jakimś specjalnym wyznacznikiem jakości filmów, zwłaszcza jeśli tamtejsze gremium za najlepszy film roku uznaje slumdoga milionera albo eko-lewackie bredzenie gore'a,
Tutaj pełna zgoda, gdyż do dzisiaj nie rozumiem fenomenu "Slumdoga", a na tym filmie Gore'a myślałem, że zasnę. Przez cały film Gore i jakieś wykresy, nuuuuda :wink:
Cytat:pomijając te, które np. zdobyły Malinę.
Aha, czyli np. "Bodyguarda" nigdy nie widziałeś mam rozumieć? :wink:
Cytat:Ale wiesz ile dobrych filmów dostało malinę?
Z tego co pamiętam to "Willow" było chyba nominowane do Maliny za najgorszy scenariusz.
I nie wiem czy nie było też coś na rzeczy, ze "Lśnieniem" Kubricka :???:
23-01-2010, 21:55





