kyle napisał(a):może Cię to nie dziwi bo byłeś cwelem w więzieniuAle przynajmniej zaimek osobowy z wielkiej litery. :lol:
W ogóle niezły zbieg okoliczności, bo wczoraj oglądałem "Symetrię". ;)
W filmie tym denerwuje mnie płynność narracji, film jest strasznie rwany, pełno kilkunastosekundowych ujęć, które nie wiem, co za bardzo miały znaczyć. Podejrzewam, że reżyser - jako że jest amatorem - nie wiedział za bardzo, jak wkomponować te "szczegóły" w opowiadanie.
Filmu nie chcę i nie będę oceniał pod względem jego nowatorstwa lub też braku, bo wielu filmów o takiej tematyce nie wiedziałem. Możliwe, że jak bym widział kilkanaście(dziesiąt), to wystawiłbym niższą ocenę, a tak jest 9/10, gdyż film mi się podobał, przemiana Machnackiego była jak dla mnie wiarygodna, vide scena widzenia z matką i córką. Aktorsko ten film ciągnęli przede wszystkim Szyc i Chyra, którego postać jest dla mnie jedną z najbardziej fascynujących w tym filmie.
Wkurza mnie też w "Symetrii" pewien zgrzyt: nie za bardzo wyobrażam sobie, jak można nie udowodnić swojej obecności w kinie. :roll:
22.04.2011
14-02-2010, 21:33






