Serial urywa jaja, jest świetny. Oglądam mniej więcej na przemiennie z Rzymem, który jest bardzo dobry ale porównania do Deadwood nie wytrzymuje. Jestem w trakcie trzeciego sezonu i absolutnie niczego nie mogę się przyczepić. Twardy, realistyczny ale czasami także niesłychanie zabawny -- Adams idąc z Danem i Johnym w ślad za Alem, mówiący, że wyglądają jak trzy kaczuszki płynące za matką... Także sceny z poobijanym i chorym Alem. Mocne wrażenie zrobił finał pierwszego sezonu, śmierć wielebnego, taniec kaleki z doktorem.
Niesamowitą postacią jest tutaj Al, prowadzi twardą ręką swój biznes, nie stroni od morderstw czy wszelkich innych ciemnych postępków. Mimo tego, widzimy jak bardzo jest przenikliwy, niemal wizjonerski. Dla większych zysków i wpływów, działa tak naprawę na korzyść całego Deadwood. Nie zasklepia się. Szara eminencja, gdzie wszystko się dzieje za jego cichym przyzwoleniem. Potrafi się dogadywać z szeryfem Bullokiem, mimo wielu sprzeczek, mniej i znacznie bardziej poważnych. W tym porównaniu Cy wypada dużo bladziej - bynajmniej nie jako postać, bo postaci wszystkie są wyśmienite - jego myślenie jest mniej perspektywiczne. Choć oczywiście jeszcze nie wiem jak to się będzie dalej toczyć w trzecim sezonie... :)
Oglądając ten serial, mam to zajebiste uczucie, drgających i trzaskających z naprężenia wszystkich nerwów. Porównywalne u mnie tylko u Six Feet Under. The Wire, The Shield, Twin Peaks. Istna uczta :) a smaczek już się zaostrza na inną produkcję HBO -- Carnivale.
Niesamowitą postacią jest tutaj Al, prowadzi twardą ręką swój biznes, nie stroni od morderstw czy wszelkich innych ciemnych postępków. Mimo tego, widzimy jak bardzo jest przenikliwy, niemal wizjonerski. Dla większych zysków i wpływów, działa tak naprawę na korzyść całego Deadwood. Nie zasklepia się. Szara eminencja, gdzie wszystko się dzieje za jego cichym przyzwoleniem. Potrafi się dogadywać z szeryfem Bullokiem, mimo wielu sprzeczek, mniej i znacznie bardziej poważnych. W tym porównaniu Cy wypada dużo bladziej - bynajmniej nie jako postać, bo postaci wszystkie są wyśmienite - jego myślenie jest mniej perspektywiczne. Choć oczywiście jeszcze nie wiem jak to się będzie dalej toczyć w trzecim sezonie... :)
Oglądając ten serial, mam to zajebiste uczucie, drgających i trzaskających z naprężenia wszystkich nerwów. Porównywalne u mnie tylko u Six Feet Under. The Wire, The Shield, Twin Peaks. Istna uczta :) a smaczek już się zaostrza na inną produkcję HBO -- Carnivale.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
23-02-2010, 03:09





