W stepie szerokim(Polska, 2007); reżyser: Abelard Giza
Zadowolony nie jestem.
25 letni Romek, student bez perspektyw pracuje jako roznosiciel ulotek pobliskiego warzywniaka. Nosi w pracy haniebny piankowy strój-marchewkę. Mając go na sobie staje się świadkiem mafijnych porachunków. Zostaje też sfotografowany w tym obciachowym stroju. Staje się gwiazdą brukowców, staje się bohaterem, staje się MarchewManem...
Co się panu Abelardowi udało:
-proces rodzenia się superbohatera w naszej szarej polskiej rzeczywistości
-Wojciech Tremiszewski i Marek "Kurde Blaszka" Richter
-Satyra na tabloidy(w Dla ciebie i ognia też był motyw tabloidów, ale tamto było bardziej hardkorowe:))
-kostium MarchewMena:]
-niesie to za sobą jakąś głębszą myśl(my, Polacy best of the best, nasze lizanie dupy Ameryce, tęsknota za "szeryfem")
-niech stracę; główni bohaterowie
-dobra muzyka
-odjechany pomysł wyjściowy
-parę scen, parę smaczków naprawdę spoko
Co się panu Abelardowi nie udało:
-trailer lepszy jak film :/
-żenujące nawiązanie do Pulp fiction
-żarty z kaczorów; rozumiem 3-4, może 5, ale kurna bez przesady
-"SuperZwyrol"-que pasa?
-zakończenie filmu-jedno wielkie WTF?
-film miejscami zahacza o poziom obecnego Lubaszenki
Ocena 5.5/10, może punkt więcej
Jay and Silent Bob Strikes Back-o, przyjmijcie kolejną zbłąkana duszyczkę do fanklub View Askewniverse. 7.5-8/10 mimo wad
Życie Carlita w dwóch słowach? Kawał kina. Reszta tu:
http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=3724
Ocena 9.5
Zadowolony nie jestem.
25 letni Romek, student bez perspektyw pracuje jako roznosiciel ulotek pobliskiego warzywniaka. Nosi w pracy haniebny piankowy strój-marchewkę. Mając go na sobie staje się świadkiem mafijnych porachunków. Zostaje też sfotografowany w tym obciachowym stroju. Staje się gwiazdą brukowców, staje się bohaterem, staje się MarchewManem...
Co się panu Abelardowi udało:
-proces rodzenia się superbohatera w naszej szarej polskiej rzeczywistości
-Wojciech Tremiszewski i Marek "Kurde Blaszka" Richter
-Satyra na tabloidy(w Dla ciebie i ognia też był motyw tabloidów, ale tamto było bardziej hardkorowe:))
-kostium MarchewMena:]
-niesie to za sobą jakąś głębszą myśl(my, Polacy best of the best, nasze lizanie dupy Ameryce, tęsknota za "szeryfem")
-niech stracę; główni bohaterowie
-dobra muzyka
-odjechany pomysł wyjściowy
-parę scen, parę smaczków naprawdę spoko
Co się panu Abelardowi nie udało:
-trailer lepszy jak film :/
-żenujące nawiązanie do Pulp fiction
-żarty z kaczorów; rozumiem 3-4, może 5, ale kurna bez przesady
-"SuperZwyrol"-que pasa?
-zakończenie filmu-jedno wielkie WTF?
-film miejscami zahacza o poziom obecnego Lubaszenki
Ocena 5.5/10, może punkt więcej
Jay and Silent Bob Strikes Back-o, przyjmijcie kolejną zbłąkana duszyczkę do fanklub View Askewniverse. 7.5-8/10 mimo wad
Życie Carlita w dwóch słowach? Kawał kina. Reszta tu:
http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=3724
Ocena 9.5
06-03-2010, 01:13





