military napisał(a):polega na tym, że widzimy, jak człowiek wyprawia takie rzeczy, że głowa mała - i wiemy, że on to robi naprawdę.Nigga please. Owszem sporo jest tam pierwszoklaśnej kaskaderki, ale to wciąż filmowa fikcja i dzieło choreografii - wymyślonej sekwencji ruchów. Fajnie jak to robią aktorzy, fajnie jak to robią animowane figurki.
Jakbym miał się zachwycać filmami, "bo ktoś się napracował" to... cóż powiedzmy, że to kiepskie kryterium. Liczy się ostateczny efekt.
14-03-2010, 13:09






