Gandhi (1982), reż. Richard Attenborough
Biografia człowieka, który walczył o niepodległość Indii. Jednak w słowniku Gandhiego słowo "walka" nie oznaczało konfliktu zbrojnego. Gandhi walczył zgodnie z zasadą "nadstaw drugi policzek" - przyjmował ciosy, ale ich nie oddawał. Jak na ironię takie działania powodowały przemoc ze strony Brytyjczyków walczących o dominację w Indiach. Chociaż reżyser jest Anglikiem przedstawił swoich rodaków w złym świetle. Gandhi jest inteligentnym przywódcą, któremu należy się szacunek. Wierzy on, że opór i walka za pomocą broni spowodują jeszcze większe zniszczenia i więcej ofiar. Film stawia pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Czy Hitlera można było pokonać bez wojny, za pomocą słów i protestów? Chociaż Indie w końcu uzyskały niepodległość Brytyjczycy dopięli swego i opanowali świat - dlatego wszyscy uczą się angielskiego. Podczas oglądania filmu myślałem, że film jest za długi, ale z drugiej strony - trudno wybrać scenę, którą należałoby wyciąć. Richard Attenborough udowodnił, że to on, a nie David Lean, jest mistrzem dzieł epickich, specjalistą od scen zbiorowych - w filmie występuje 300 tysięcy statystów (rekord nie do pobicia).
Biografia człowieka, który walczył o niepodległość Indii. Jednak w słowniku Gandhiego słowo "walka" nie oznaczało konfliktu zbrojnego. Gandhi walczył zgodnie z zasadą "nadstaw drugi policzek" - przyjmował ciosy, ale ich nie oddawał. Jak na ironię takie działania powodowały przemoc ze strony Brytyjczyków walczących o dominację w Indiach. Chociaż reżyser jest Anglikiem przedstawił swoich rodaków w złym świetle. Gandhi jest inteligentnym przywódcą, któremu należy się szacunek. Wierzy on, że opór i walka za pomocą broni spowodują jeszcze większe zniszczenia i więcej ofiar. Film stawia pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Czy Hitlera można było pokonać bez wojny, za pomocą słów i protestów? Chociaż Indie w końcu uzyskały niepodległość Brytyjczycy dopięli swego i opanowali świat - dlatego wszyscy uczą się angielskiego. Podczas oglądania filmu myślałem, że film jest za długi, ale z drugiej strony - trudno wybrać scenę, którą należałoby wyciąć. Richard Attenborough udowodnił, że to on, a nie David Lean, jest mistrzem dzieł epickich, specjalistą od scen zbiorowych - w filmie występuje 300 tysięcy statystów (rekord nie do pobicia).
03-04-2010, 11:26





