Serial całkiem spoko, ale radzę nie zwracać uwagi na posty Albatrosa, który "trochę" przegina z superlatywami, bo można się srodze rozczarować. Generalnie jeżeli komuś nie podobało się "300" to i "Spartakusa" radziłbym omijać szerokim łukiem, bo to dokładnie ten sam stopień przegięcia i umowności wizualno-scenariuszowych. Fabuła jest po prostu ok, mniej więcej trzyma się kupy, ale do wspomnianego wyżej Martina to jej daleko. Również i zwroty fabularne nie są specjalnie zaskakujące, bo wszystko jest ciosane tak topornie, że łatwo przewidzieć większość "niespodziewanych" zgonów. Ale to nie przeszkadza (oczywiście zależy jeszcze komu), bo to w sumie taki czysty fun, do obejrzenia późnym wieczorem jak się jest zmęczonym i nie ma sił na nic poważniejszego. W każdym odcinku jest obowiązkowa przynajmniej jedna para cycków, wiadro krwi i ze dwie sceny rzezi, więc generalnie serial robi za współczesną arenę sycącą najniższe ludzkie instynkty. Jak komuś to nie w smak, niech sobie da spokój, bo serial tak naprawdę niewiele więcej ma do zaoferowania.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
08-04-2010, 17:46





