Feminizm feminizmem. Ridley już parę takich filmów zrobił, że wymienię tylko "Thelmę i Louise" czy "G.I.Jane", a i więcej silnych postaci kobiecych w jego kinie można znaleźć (jak choćby Ripley, choć "Obcego" filmem feministycznym bym nie nazwał
Więc jeśli Scott chce pokazać Marion w nieco innym świetle niż uczyniły to poprzednie wersje opowieści o R.H., to sądzę, że wie co robi.
Do kina idę w weekend
Więc jeśli Scott chce pokazać Marion w nieco innym świetle niż uczyniły to poprzednie wersje opowieści o R.H., to sądzę, że wie co robi.
Do kina idę w weekend
11-05-2010, 21:58





