i co za debil wpadł na pomysł organizowania desantu w tak niebezpiecznym miejscu, gdzie armia przeciwnika mogła spokojnie stanąć na krawędzi klifu i ostrzeliwać wroga gradem strzał praktycznie bezkarnie (co też zresztą uczyniła ku zdziwieniu durniów odpowiedzialnych za desant)?
a sama walka totalnie bez polotu, bez historii, spuentowana miłością i pocałunkiem na polu bitwy. gdyby ten film krecił ktoś normalny (np. ja), to momentalnie po zjawieniu sie Marion, Russell powinien do niej podjechać, kopnąć ja w tyłek i za włosy zatargać z powrotem na chate. w dodatku baba przyprowadziła ze sobą dzieci!!!!??? czaicie to - na pole bitwy baba przyprowadziła stadko dzieci, które jedyne doświadczenie wojenne, jakie zdobyły, to bieganie po lesie w maskach i piżamach z kijami w rękach.
generalnie ten film jest najlepszym dowodem na to, że kobiety nie myślą i że Francuzi to skończone pizdy i tchórzliwa hołota. dwa stereotypy - oczywiście niechcący i zupełnie przypadkowo - check:)
a sama walka totalnie bez polotu, bez historii, spuentowana miłością i pocałunkiem na polu bitwy. gdyby ten film krecił ktoś normalny (np. ja), to momentalnie po zjawieniu sie Marion, Russell powinien do niej podjechać, kopnąć ja w tyłek i za włosy zatargać z powrotem na chate. w dodatku baba przyprowadziła ze sobą dzieci!!!!??? czaicie to - na pole bitwy baba przyprowadziła stadko dzieci, które jedyne doświadczenie wojenne, jakie zdobyły, to bieganie po lesie w maskach i piżamach z kijami w rękach.
generalnie ten film jest najlepszym dowodem na to, że kobiety nie myślą i że Francuzi to skończone pizdy i tchórzliwa hołota. dwa stereotypy - oczywiście niechcący i zupełnie przypadkowo - check:)
16-05-2010, 09:42






