aha, jeszcze cosik - dwie sceny, które wryły mi się w pamięć.
pierwsza - jak Marion dowiaduje się o stracie męża. znakomicie wyreżyserowana i zagrana.
druga - Marshal tuż po odwołaniu ze stanowiska królewskiego doradcy idzie korytarzem zamkowym, słyszy zbliżające się kroki, rozkłada ramiona, po czym mówi: Uważaj, gdzie wbijasz sztylet. mega dobre.
pierwsza - jak Marion dowiaduje się o stracie męża. znakomicie wyreżyserowana i zagrana.
druga - Marshal tuż po odwołaniu ze stanowiska królewskiego doradcy idzie korytarzem zamkowym, słyszy zbliżające się kroki, rozkłada ramiona, po czym mówi: Uważaj, gdzie wbijasz sztylet. mega dobre.
16-05-2010, 21:41






