Najpierw, mając może 10-11 lat trafiłem na telewizyjny remake w reżyserii Friedkina z miejsca uznając go za arcydzieło. Dopiero kilka lat później dowiedziałem się o oryginale i chyba ze dwa lata temu go widziałem. Mimo, że film ma ponad 50 lat, wciąż w przeciwieństwie do większości produkcji z tamtych czasów, ogląda sie to znakomicie. No ale z drugiej strony ciężko, żeby film o 12 kolesiach w jednym pokoju mógł sie jakoś specjalnie zestarzeć.
Co tu dużo pisać - jeden z najlepszych filmow w historii, a na pewno najlepszy w swoim gatunku. Świetnie zagrany, ze znakomitym, dającym do myślenia scenariuszem. A do tego po mistrzowsku wyreżyserowany.
BTW: Wersję z 1997 roku wciąż uważam za najlepszy remake w historii obok "Scarface'a"
Co tu dużo pisać - jeden z najlepszych filmow w historii, a na pewno najlepszy w swoim gatunku. Świetnie zagrany, ze znakomitym, dającym do myślenia scenariuszem. A do tego po mistrzowsku wyreżyserowany.
BTW: Wersję z 1997 roku wciąż uważam za najlepszy remake w historii obok "Scarface'a"
19-05-2010, 12:41





