Mnie też ten film podszedł średnio. Najlepsze są zwiastuny i Tom Cruise. Do pewnego momentu też Downey Jr., ale później i on mi zaczął grać na nerwach. Właściwie wszystko co w tym filmie najlepsze dostajemy w pierwszych 30-40 minutach, a potem juz tylko okazjonalnie jakiś fajny dżołk. Strasznie ciężko się to oglądało.
02-06-2010, 11:42





