Mental, Bergman nie taki straszny jak go malują. A przynajmniej 7 pieczęć :cool:
A teraz coś kontrowersyjnego:
American History X - obejrzane na raty. Włączyłem, oglądałem pół godziny, wyłączyłem, bo musiałem wyjść i coś załatwić... i jakoś nie miałem ochoty oglądać dalej. Zazwyczaj jestem odporny na poprawność polityczną, ale tym razem coś we mnie pękło. Zły biały neonazista zabija dwóch biednych czarnych przestępców, dobry czarny dyrektor chce pomóc młodszemu bratu złego białego neonazisty(młody również neonazista, również biały, lecz nie tak zły). Dobry czarny dyrektor pokazuje pracownikom socjalnym(czy kim oni tam byli) taśmę, jak zły biały neonazista nie jest jeszcze neonazistą, ale popisuje się swoim rasizmem...Postanowiłem jednak zacisnąć zęby i oglądać dalej. Na szczęście im dalej w las, tym było lepiej. Edzio Furlong bardzo dobry, ale to co ujrzałem, to był w zasadzie monodram Edwarda Nortona. Jako fanatyk jest pełen pasji, charyzmy, agresji i sadyzmu, jako nawrócony wygląda na porządnego faceta po przejściach.
Miałem też nieprzyjemne uczucie, że twórcy ostrze krytyki kierują nie w nazi-pojebów, a w ludzi "nie poprawnych"...ale to tylko moja obserwacja.
6/10
A teraz coś kontrowersyjnego:
American History X - obejrzane na raty. Włączyłem, oglądałem pół godziny, wyłączyłem, bo musiałem wyjść i coś załatwić... i jakoś nie miałem ochoty oglądać dalej. Zazwyczaj jestem odporny na poprawność polityczną, ale tym razem coś we mnie pękło. Zły biały neonazista zabija dwóch biednych czarnych przestępców, dobry czarny dyrektor chce pomóc młodszemu bratu złego białego neonazisty(młody również neonazista, również biały, lecz nie tak zły). Dobry czarny dyrektor pokazuje pracownikom socjalnym(czy kim oni tam byli) taśmę, jak zły biały neonazista nie jest jeszcze neonazistą, ale popisuje się swoim rasizmem...Postanowiłem jednak zacisnąć zęby i oglądać dalej. Na szczęście im dalej w las, tym było lepiej. Edzio Furlong bardzo dobry, ale to co ujrzałem, to był w zasadzie monodram Edwarda Nortona. Jako fanatyk jest pełen pasji, charyzmy, agresji i sadyzmu, jako nawrócony wygląda na porządnego faceta po przejściach.
Miałem też nieprzyjemne uczucie, że twórcy ostrze krytyki kierują nie w nazi-pojebów, a w ludzi "nie poprawnych"...ale to tylko moja obserwacja.
6/10
09-06-2010, 22:40
Spoiler




