CGI to nie problem - problemem jest to, że trzeba film sprzedać, a w dobie blockbusterów, które notabene wychodzą jeden za drugim, film musi być "cool" - bo na oryginalnym The Thing to by ludzie (w sensie aktualna hamerykańska publika) usnęła. Teraz się robi: a)super gwiazdy (REKLAMA!) b) super efekty (Reklama z porównaniem do innego filmu, tu pewnie teraz będzie Habatar) c:) super laski w PG 13 (vide AvP:R lub ten film z Megan Fox o jakiś tam siłach...)
Taki The Thing (ten oryginalny) to horror-suspens, w porównaniu do tego co się teraz robi a poza tym, to było SF survivalowe, jakich mało (no, może jeszcze Event Horizon można do tego dokopać). Film w gruncie rzeczy rozłoży się na fabule, a dokładnie na dostosowaniu jest do czasów współczesnych, zamiast (co byłoby wskazane) dostosować go do oryginału i od tego zacząć prequel. Samo to, że jest babka jest durne. Pewnikiem będzie w wersji Rambo+House. Jak trzeba to uleczy, jak trzeba zastrzeli, jak trzeba nakrzyczy na biednych Norwegów, a jak trzeba, to wyciągnie racę z...
Taki The Thing (ten oryginalny) to horror-suspens, w porównaniu do tego co się teraz robi a poza tym, to było SF survivalowe, jakich mało (no, może jeszcze Event Horizon można do tego dokopać). Film w gruncie rzeczy rozłoży się na fabule, a dokładnie na dostosowaniu jest do czasów współczesnych, zamiast (co byłoby wskazane) dostosować go do oryginału i od tego zacząć prequel. Samo to, że jest babka jest durne. Pewnikiem będzie w wersji Rambo+House. Jak trzeba to uleczy, jak trzeba zastrzeli, jak trzeba nakrzyczy na biednych Norwegów, a jak trzeba, to wyciągnie racę z...
loading podpis...
25-06-2010, 22:20





