Zaliczyłem całosc serialu, filmy, i nowe dwa epizody. Ale po kolei:
serial jest przezabawny. Masa odwołań i zrzynek - a to z ekologów, niepełnosprawnych, demokracji, gier, i czego tam jeszcze nie było. Postacie świetnie rozpisane.
4 filmy - nie utrzymują poziomu. Chyba dlatego, że gromadzą pomysły na 2-3 epizody, ale to za mało na 90 minut. Są lepsze momenty, ale ogółem jest to jakies rozcieńczone względem serialu.
Wznowienie, czyli jak na razie 2 odcinki, nie odbiegają od poziomu pierwszych serii. Pierwszy - Rebirth - czyli powrót z czarnej dziury, w którą bohaterowie wlecieli na końcu "Into The Wild Green Yonder". Dobre dopełnienie i zapewnienie płynnego przejścia od filmów do serialu. W drugim do Ziemi zbliża się Strefa Śmierci, która chce ocenzurować wszechświat... Wraca Nixon, Brannigan, i szalone pomysły profesora.
"Can't get enough Futurama" ;)
serial jest przezabawny. Masa odwołań i zrzynek - a to z ekologów, niepełnosprawnych, demokracji, gier, i czego tam jeszcze nie było. Postacie świetnie rozpisane.
4 filmy - nie utrzymują poziomu. Chyba dlatego, że gromadzą pomysły na 2-3 epizody, ale to za mało na 90 minut. Są lepsze momenty, ale ogółem jest to jakies rozcieńczone względem serialu.
Wznowienie, czyli jak na razie 2 odcinki, nie odbiegają od poziomu pierwszych serii. Pierwszy - Rebirth - czyli powrót z czarnej dziury, w którą bohaterowie wlecieli na końcu "Into The Wild Green Yonder". Dobre dopełnienie i zapewnienie płynnego przejścia od filmów do serialu. W drugim do Ziemi zbliża się Strefa Śmierci, która chce ocenzurować wszechświat... Wraca Nixon, Brannigan, i szalone pomysły profesora.
"Can't get enough Futurama" ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
27-06-2010, 22:29





