Mimo pozornie wielkiej ilości wątków rozwiązywanych w ostatnim tomie, ziele z niego potworną nudą. Cały biwakowy fragment to porażka. I owszem rozwiązywanie zagadek i tajemnic retrospekcjami jest łopatologicznym pójściem na skróty. Podzielenie filmu na dwie części jest typowym bezczelnym skokiem na kasę.
30-06-2010, 10:28






