Deadly Little Secrets (aka Na dopingu) - film z cyklu "tak złe, że aż dobre". Co prawda ten tytuł zły do cna być nie może, bo gra tam Dina Meyer <ok> niemniej na tym kończą się jego plusy. Na całe szczęście tego filmu nie da się brać na serio i dosłownie każda scena czy dialog jest rozpierdalająco śmieszna. No bo jak nie śmiać się z takiej np. sceny:
koleś stoi na ganku nie-swojego domu, podchodzi do niego kobieta, po czym ten mówi do niej: - Ładny widok.
I kamera pokazuje nam jakiś niewielki, średnio zadbany ogródek za domem, z jakimś plastikowym parasolem po środku i niewielką górką z kamienia :mrgreen:
Całości dopełnia piękny element techniczny - film jest z początku dekady i wszelkie komórki i tego typu rzeczy przypominają szafy :D
I właśnie dlatego ten film polecam - do piwka, na imprezę lub na polepszenie humoru - wtedy sprawdza się nawet więcej, niż dobrze i spokojnie dałbym 8/10. W innym przypadku 2/10 (z czego te 2 ze względu na Dinę).
koleś stoi na ganku nie-swojego domu, podchodzi do niego kobieta, po czym ten mówi do niej: - Ładny widok.
I kamera pokazuje nam jakiś niewielki, średnio zadbany ogródek za domem, z jakimś plastikowym parasolem po środku i niewielką górką z kamienia :mrgreen:
Całości dopełnia piękny element techniczny - film jest z początku dekady i wszelkie komórki i tego typu rzeczy przypominają szafy :D
I właśnie dlatego ten film polecam - do piwka, na imprezę lub na polepszenie humoru - wtedy sprawdza się nawet więcej, niż dobrze i spokojnie dałbym 8/10. W innym przypadku 2/10 (z czego te 2 ze względu na Dinę).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
07-07-2010, 01:49





