Nie pamiętam "Psów". Na hasło "polska muzyka filmowa" od razu kojarzą mi się kiczowate, sztuczne robione na jakichś syntezatorach dziadostwa z "Panów Kleksów". W większości filmów mamy piosenki (jak w filmie "Kiler"). A chodzi o to, że filmów z naprawdę piękną muzyką zagraną przez całą orkierstrę jest garstka. Jakie jeszcze są Polskie filmy z tak wielką, dosadną muzyką?
Swoją drogą to Dębski zrobił też fajną muzykę do "Magicznego Drzewa", ale według mnie zamiast "dziecinna" to jest troszeczkę... taka.... nijaka.
Swoją drogą to Dębski zrobił też fajną muzykę do "Magicznego Drzewa", ale według mnie zamiast "dziecinna" to jest troszeczkę... taka.... nijaka.
13-07-2010, 16:49





