Swoją drogą geniusz Nolan powiedział o trójce jeszcze jedną bardzo ważną rzecz - to ma być zakończenie, konkluzja, the end, finito. Co jest decyzją najlepszą jaką mógł podjąć (nic w tym dziwnego; w końcu jest geniuszem), bo nic tak bardzo by mnie nie wkurzyło jak rozrastanie się tej serii w nieskończoność i stopniowy zanik jej jakości. A tak to przynajmniej można mieć podstawy wierzyć, że jeśli Nolanowi trójka zajebiście wyjdzie, a wierzę, że tak będzie to kolejny reboot zrobią za nie prędzej niż 20 lat...
22-07-2010, 20:04





